Antydziesiątka 2007 w Malopolsce

Nadszedł czas podsumowań poprzedniego roku. Ku przestrodze przypominamy wszystkim, którzy w 2007 nabroili i życzymy, by już nigdy nie znaleźli się w tej mało chlubnej dziesiątce
Wybraliśmy dziesięć wydarzeń lub osób, które w 2007 roku zrobili rzeczy, których powinni się wstydzić. 2008 rok ma być okazją do zatarca fatalnego wrażenia.

1.Blamaż miasta I: Euro 2012

Wniosek, którzy urzędnicy stworzyli, by zgłosić Kraków jako miasto goszczące mistrzostwa Europy, był skandaliczny. Marnym pocieszeniem jest to, że gorszy miała tylko Łódź. Dzięki temu jeszcze przez kilka lat będziemy drżeli, czy największa impreza sportowa na Starym Kontynencie zawita do drugiego, co do wielkości miasta Polski. Marketing rozpoczęto dużo za późno i m.in. w postaci wątpliwej jakości artystycznej piosenki na Euro 2012. Także modernizacja stadionu Wisły idzie żółwim tempem. Projekt powstawał w ogromnych bólach, a podstawowych brakach na poszczególnych etapach z litości nie napiszemy.

2.Blamaż miasta II:- Polska - Azerbejdżan:

10 lat czekał Kraków na mecz reprezentacji. I nadal się nie doczekał. 24 marca na stadionie Wisły Polska miała zagrać z Azerbejdżanem w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Do spotkania nie doszło w wyniku zaniedbań ze strony Krakowskiego Zarządu Dróg, który nie wykonał na czas dróg dojścia do nowo wybudowanych trybun E i D. Wisła nie zainstalowała profesjonalnego monitoringu. Wszystkiemu biernie przyglądał się Małopolski Związek Piłki Nożnej, organizator meczu. To była antyreklama Krakowa, pominiętego i skrzywdzonego przy wyborze miast kandydatów.

3.Małpolscy sędziowie a afera korupcyjna

W marcu w ciągu dwóch dni wrocławska policja zatrzymała Krzysztofa S., międzynarodowego sędziego piłkarskiego z Tarnowa, i Jacka P., byłego sędziego i właściciela firmy ochroniarskiej Hektor. S. podejrzewany jest o ustawianie meczów w sezonie 2003/04. W końcówce sezonu prowadził kilka spotkań kluczowych dla układu dołu tabeli. M.in. Polonia Warszawa dzięki jego pomocy uniknęła degradacji i walki w barażach. Zarzuty objęły także mecz Górnik Polkowice - Lech Poznań. Jacek P. z Krakowa ma 11 zarzutów. Zdaniem prowadzących śledztwo wręczał pieniądze lub obiecywał wysokie oceny sędziom prowadzącym spotkania.

4.Recydywa trenera Korozy

Takiego zdarzenia jeszcze nie było na boiskach Małopolski. W czerwcu podczas VI-ligowego meczu LKS Mogilany - Lotnik Kryspinów trener gospodarzy Roman Koroza znokautował Wojciecha Pitułę, gracza gości. U piłkarza stwierdzono wstrząśnienie mózgu, zbitą kość jarzmową i podbite oko. Wystawiono mu ośmiodniowe zwolnienie. Przed rokiem stacja TVN wyemitowała program o nielegalnym handlu biletami na mecze Polski podczas Mundialu w Niemczech. Jednym z głównych "bohaterów" był właśnie Koroza. Przyznał się do winy w zamian za łagodny wyrok w zawieszeniu.

5.Prezes Filipiak i trener Majewski

Pierwszy uparcie wierzy w drugiego, a szkoleniowiec, mimo niechęci ze strony kibiców i słabych wyników, niezłomnie trwa na stanowisku. Nie pomaga machanie chusteczkami. W trakcie rundy szkoleniowiec wpadał na znakomite pomysły - koszarował piłkarzy na osiem godzin w klubie, zabraniał zawodnikom komentować postawę na boisku swoich kolegów.

6.Mariusz Heler, były prezes Wisły

Często mijał się z prawdą. Kiedy pisaliśmy, że Tyskie podjęło już decyzję o wycofaniu się ze sponsorowania Wisły, z uśmiechem zapewniał, że wszystko jest na dobrej drodze, by przedłużyć umowę. Uparcie twierdził, że Emilian Dolha na pewno zostanie przy Reymonta, a jak bramkarz odszedł do Lecha, że Rumun za chwilę wróci. Gdzie gra teraz Dolha - wiadomo, a gdzie jest Heler?

7.Cracovia - jesień 2007

Już wszyscy zapomnieli o czwartym miejscu w poprzednim sezonie. Jesienią piłkarze Cracovii grali fatalnie. Najpierw była seria sześciu porażek z rzędu na wyjazdach i zaledwie jedna strzelona bramka, zresztą samobójcza. W trakcie tej passy rozpoczęła się kolejna - pięć przegranych z kolei w lidze na własnym stadionie.

8.Wisła - wiosna 2007

Ósme miejsce w sezonie 2006/2007 był najgorsze od 10 lat, czyli od przejęcia klubu przez Tele-Fonikę. Wisła znalazła się też niżej w tabeli niż odwieczny rywal - Cracovia. Piłkarze byli zmęczeni sobą, ciągłymi zmianami trenerów (w tym sezonie było ich pięciu).

9.Hutnik blisko IV ligi

Minęło 10 lat od spadku Hutnika z ekstraklasy i pięć od czasu zakończenia gry w II lidze. Raz było lepiej, raz gorzej, ale nigdy tak źle. Hutnik pierwsze zwycięstwo odniósł dopiero w 12. meczu. Przegrał sześć meczów z rzędu na własnym boisku. Dopiero pod koniec rozgrywek opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Przed sezonem z różnych powodów odeszło 11 zawodników. Tylko cud może ocalić zespół przed spadkiem do IV ligi.

10.Degrengolada w Sandecji

Jak co roku drużyna z Nowego Sącza miała kłopoty finansowe. Problemów nie rozwiązały pieniądze za transfer Dawida Janczyka, wychowanka Sandecji, sprzedanego przez Legię do CSKA Moskwa. Po dobrym początku piłkarzy przyszła fatalna seria. Nie pomógł trener z nazwiskiem - Jarosław Araszkiewicz chyba nie do końca wiedział, w co się pakuje. W listopadzie trener wraz z piłkarzami skierował wotum nieufności do zarządu. To zapoczątkowało rewolucję w klubie - odwołano zarząd i prezesa. Ryszard Nowak, prezydent miasta, powołał na stanowisko kuratora 49-letniego Witolda Wąsika, związanego z klubem od 17 lat.