Fatalny występ mielczanek

- Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu - mówił trener Stali Mielec Roman Murdza po porażce 0:3 w Dąbrowie Górniczej w pojedynku szóstej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet.


Mielczanki jechały do Dąbrowy Górniczej w roli faworytek, a nie udało im się wywalczyć chociażby jednego punktu. Już początek pierwszego seta pokazał, że nie będzie łatwo, bo Stal przegrywała 1:5. Później co prawda mielczanki objęły prowadzenie 18:16, by do końca seta zdobyć już tylko trzy "oczka". - Prowadziliśmy i gdy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, zrobiliśmy tyle błędów, że można byłoby obdzielić niejeden mecz - podsumował końcówkę pierwszej partii Murdza.

W drugim secie było podobnie. Gospodynie prowadziły 8:3, a Stal doprowadziła do remisu 16:16. Jednak wtedy na zagrywkę poszła niezawodna Ewelina Sieczka i po jej serwisach zrobiło się 20:16 dla MKKS-u, który wygrał drugą partię.

W trzecim secie wyrównana walka trwała do stanu 5:5. Przy stanie 6:5 w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Wysocka i opuściła je dopiero przy wyniku 15:6. W tym momencie było wiadomo, że mielczanki wrócą do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. - Trzeci set był pokłosiem dwóch wcześniejszych. Oddaliśmy go bez walki - stwierdził Murdza.



MKS DĄBROWA GÓRNICZA3 (25, 25, 25)
STAL MIELEC0 (21, 22, 15)
MKS: Matyjaszek, Lis, Białobrzeska, Wysocka, Piątek, Sieczka, Tkaczewska (libero) oraz Czerwińska, Wilczyńska.

Stal: Olczyk, A. Wilk, Dązbłaż, Łukaszewska, Niedźwiecka, Skorupa, Banecka (libero) oraz Burdzel, Koleva, D. Wilk.

Sędziowali: Grzegorz Jacyna i Jacek Hojka (obaj z Wrocławia).

Widzów: 1500.



Pozostałe wyniki i tabela w "Gazecie Sport"