Jubileuszowy Memoriał red. Kowalczyka dla lwowskiej Galiczanki

Wicemistrzynie Ukrainy ze Lwowa wygrały jubileuszową, dziesiątą edycję międzynarodowego Memoriału red. Andrzeja Kowalczyka. Udany występ w stawce złożonej z siódemek pięciu państw kielczanek z KSS-u.


Galiczanka była jednym z czterech zespołów, które występowały w tym sezonie w europejskich pucharach. Ale jako jedyna nie skończyła jeszcze tej rywalizacji i w lutym grać będzie o ćwierćfinał Pucharu Federacji. Ten potencjał Ukrainek widać było w trzydniowych zmaganiach memoriałowych. Nie było dla nich równorzędnych rywalek, dzięki czemu zanotowały komplet zwycięstw. - To był dla nas dobry turniej, choć przyjechałyśmy bez czterech uczestniczek mistrzostw świata i dwóch kadrowiczek z młodzieżówki. Najważniejsze, że pograłyśmy z równorzędnymi przeciwniczkami i wcale tak prosto wygrana nie przyszła. Może byłoby łatwiej, gdyby nie zmęczenie, bo przyjechałyśmy do Kielc prosto z turnieju w Jeleniej Górze - podkreśliła Waleria Tiszczenko, trenerka Galiczanki.

O dziwo, tym zespołem, który stoczył najbardziej wyrównaną walkę ze zwyciężczyniami, były mające na papierze najskromniejszy dorobek pierwszoligowe kielczanki. Przewaga Galiczanki to zaledwie trzy bramki, podczas gdy w pozostałych meczach oscylowała od 9 do 16 trafień! - O pierwsze miejsce z zespołem z Lwowa byłoby ciężko powalczyć, ale i tak dziewczyny się sprężyły. Naprawdę nieźle się zaprezentowały. A można było nawet jeszcze bardziej powalczyć, brakło troszeczkę siły i doświadczenia. I tak uważam, że wypadliśmy bardzo dobrze. Choć dawałem sporo pograć młodzieży, np. kadrowiczce Edycie Szymańskiej, to bardzo przyzwoicie się zaprezentowała - chwalił podopieczne Wojciech Wasik.

Tę chęć walki widać było u kielczanek w każdym meczu. Na zakończenie turnieju przyszło im walczyć o drugą lokatę z osłabionymi wprawdzie, ale mistrzyniami Litwy z Wilna. I od początku wiadomo było, że KSS wykorzysta szansę. Gospodynie na otwarcie prowadziły 3:0 i 5:1 (6. min), a potem mimo zmęczenia tę zaliczkę jeszcze zwiększyły. Sześć minut po przerwie (grano 2x25 min) - w 36. min - prowadziły już po trafieniu Aleksandry Pokrzywki 24:14. W końcówce przewaga zmalała po czterech trafieniach Litwinek z rzędu (między 39. a 44. min - 26:20), ale mimo że na parkiecie przebywały już juniorki młodsze, nerwów więcej nie było.

Turniej po raz pierwszy gościł aż w trzech halach. Najlepszą frekwencję zanotowano w spragnionym szczypiorniaka Suchedniowie, gdzie hala wypełniła się po brzegi.

Komplet wyników memoriału

Suchedniów: Gorodniczanka Grodno (Białoruś) - KSS Kielce 25:26 (13:11), Dnieprianka Cherson (Ukraina) - Egle Wilno (Litwa) 24:23 (10:14), Galiczanka Lwów (Ukraina) - Britterm Slokov Veseli (Czechy) 30:21 (13:10), Dnieprianka - Grodniczanka 21:28 (12:11), Galiczanka - KSS 33:30 (18:16), Britterm - Egle 22:22 (14:12).

Nowiny: Galiczanka - Dnieprianka 33:18 (16:9), Britterm - KSS 21:23 (11:14), Egle - Grodniczanka 28:19 (14:9), Dnieprianka - KSS 25:24 (13:10), Galiczanka - Egle 43:27 (22:15), Britterm - Grodniczanka 29:17 (18:5).

Kielce: Grodniczanka - Galiczanka 20:35 (7:18); Dnieprianka - Britterm 16:16 (5:7); KSS - Egle 28:23 (15:10).

1. Galiczanka510174:116
2. KSS56131:127
3. Dnieprianka55104:124
4. Britterm54109:108
5. Egle53123:136
6. Grodniczanka52109:139
Wyróżnienia indywidualne

Najlepsza zawodniczka - Lilija Artsiukowicz (Galiczanka); najskuteczniejsza - Auksa Rukaite (Egle) - 51 bramek; najlepsza bramkarka - Alesja Korobowa (Grodniczanka), najmłodsza zawodniczka - Kinga Lalewicz (KSS); najsympatyczniejsza - Julita Bugajska (KSS)

Najlepsze w zespołach: Ruta Kazaczenko (Egle), Ola Waszczuk (Galiczanka), Marcela Handlova (Britterm), Tatiana Kiruszina (Dnieprianka), Irina Szarapanowskaja (Grodniczanka), Marta Owczarek (KSS).

Skład KSS:

Pasternak, Wiekiera, Wałcerz - Owczarek 43 bramki w turnieju, Pokrzywka 22, J. Bugajska 17, Szymańska 16, Słoma 6, Skuza 4, Dziedzic 6, Kot 5, Vendeloo 4, Lalewicz 2, Nowak 2, Młynarczyk 2, Zawartka 1, Pacyna 1, Porębska.