Ważne zwycięstwo mielczanek

Siatkarki mieleckiej Stali nie dały w sobotę szans akademiczkom z Poznania, skutecznie je wypunktowując, i odniosły bardzo ważne zwycięstwo 3:0.


Początek pierwszej partii to wyrównana gra po obu stronach. Na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą schodziły gospodynie. Tej skromnej zaliczki mielczankom nie udało się jednak utrzymać długo. Błędy w ataku i skuteczna odrzucająca gospodynie od siatki zagrywka Joanny Frąckowiak pozwoliły akademiczkom doprowadzić do wyrównania po 13. Każda próba zbudowania przez mielczanki przewagi kończyła się niepowodzeniem. Nawet jeśli udało się odskoczyć na dwa "oczka", to przewagę tę gospodynie szybko traciły, w głównej mierze przez własne błędy. Przy stanie 19:19 w grze akademiczek coś się jednak zacięło. Proste błędy przyjezdnych, bezlitośnie wykorzystywane przez mieleckie zawodniczki, zmusiły trenera Wojciecha Lalka do poproszenia o drugi już czas w tym secie. Wskazówki poznańskiego szkoleniowca nie pomogły jednak jego zawodniczkom. Drużyna AZS-u zdołała zdobyć w tym secie jeszcze tylko dwa punkty przy sześciu "oczkach" mielczanek i miejscowe wygrały pierwszą partię do 21.

Drugi set lepiej rozpoczęły przyjezdne, które szybko osiągnęły kilkupunktową przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną akademiczki schodziły, prowadząc 8:6, i tym razem to gospodynie musiały odrabiać straty. Skuteczny atak Eweliny Dązbłaż, a po chwili sprytna kiwka Agaty Wilk dały mielczankom remis. Od tego momentu aż do drugiej przerwy technicznej trwała wymiana ciosów. Pierwsze przełamały ją stalówki. Efektowne ataki Wilk i szczelny blok pozwoliły podopiecznym Romana Murdzy osiągnąć bezpieczną przewagę i wygrać kolejną odsłonę sobotniego meczu.

W kolejnej partii gospodynie kontrowały przebieg gry. Poznanianki ewidentnie podłamane porażkami w dwóch poprzednich setach raz za razem myliły się w ataku bądź napotykały na szczelny blok mieleckich siatkarek. Rozpędzone mielczanki ani na moment nie spuszczały z tonu, wypunktowując rywalki. W mieleckiej ekipie skutecznymi atakami popisywały się Wilk i Iwona Niedźwiecka. Przewaga gospodyń była na tyle wysoka, że ich zwycięstwo w tym spotkaniu było już niemal pewne. Do zakończenia meczu mielczanki potrzebowały aż czterech piłek meczowych, a ostatni punkt dający zwycięstwo Stali zdobyła Marta Łukaszewska.

Dzięki temu zwycięstwu stalówki awansowały na piąte miejsce w tabeli, a już za tydzień czeka je kolejny ważny mecz. Tym razem w Gdańsku ich rywalem będzie miejscowa Gedania.



Stal Mielec - AZS AWF Poznań 3:0

Sety: 25:21, 25:20, 25:20

Stal: Olczyk, Łukaszewska, Dązbłaż, A. Wilk, Skorupa, Niedźwiecka, Banecka (l) oraz: Burdzel.

AZS: Szydełko, Frąckowiak, Magatowa, Reimus, Ordak, Cieśla, Styskal (l) oraz: Gomułka, Wiśniewska, Zielińska, Archangielska.

Sędziowie: Paweł Zajc, Jan Ciechanowski.

Widzów: około 1100.

Wyniki pozostałych spotkań i tabela w "Gazecie Sport".



Dla Gazety:

Roman Murdza (trener Stali)

Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, bo na przekór wszystkiemu zespół z Poznania jest bardzo groźnym przeciwnikiem, który na pewno jeszcze niejednemu rywalowi urwie punkty. Szczęście dzisiaj było przy nas i to my się cieszymy, ale naprawdę nie wolno lekceważyć żadnego zespołu. Przez cały tydzień przygotowywaliśmy się bardzo poważnie i to dzisiaj wykorzystaliśmy. Było kilka zachwiań, kiedy musiałem uspokoić zespół, bo myślami był już na końcu seta i z dużej przewagi zrobiła się nagle czteropunktowa, a to dlatego, że rywal potrafił wykorzystać nasz przestój. Chciałbym wyróżnić cały mój zespół. Czekają nas kolejne ważne mecze, ale dziś cieszymy się z tego zwycięstwa.