Copik zostaje w Odrze

Tomasz Copik jeszcze przynajmniej przez rok pozostanie piłkarzem Odry. Wczoraj doszedł do porozumienia z opolskim klubem i podpisał nowy kontrakt.
Rozmowy z Copikiem trwały niemalże od zakończenia rundy jesiennej, obie strony wyrażały chęć porozumienia, ale jak zwykle w takich przypadkach sporną kwestią były finanse. - To były ciężkie rozmowy i bardzo się cieszę, że udało się w końcu dojść do porozumienia, zwłaszcza że Tomek miał propozycje z innego klubu - komentuje prezes Odry Guido Vreuls. Niewątpliwie zatrzymanie Copika jest sporym sukcesem opolskich działaczy, biorąc pod uwagę fakt, że w rundzie jesiennej był wyróżniającym się piłkarzem opolskiej jedenastki. - To prawdziwy motor naszego zespołu - komplementuje obrońcę Holender.

Copik w przeszłości występował m.in. w Górniku Zabrze, Pogoni Szczecin i Górniku Łęczna (w sumie zagrał w 22 spotkaniach w I lidze), a także w Odrze (w latach 1999-2002), Szczakowiance Jaworzno i KSZO Ostrowiec, skąd trafił ponownie do Odry niemalże dokładnie rok temu.

Prawdopodobnie w piątek zostanie podpisana kolejna umowa, z 26-letnim obrońcą Andrzejem Tychowskim. W ubiegłym sezonie występował on w Widzewie Łódź, a jesień spędził w norweskiej III lidze. - W zasadzie jesteśmy już dogadani, w piątek powinien się zjawić i podpisać umowę - stwierdza zadowolony prezes. Klub jest zainteresowany także Rafałem Wodniokiem. - Na razie przebywa w Niemczech, więc zawiesiliśmy pertraktacje. Jak tylko wróci do Polski, będziemy znowu rozmawiać - zaznacza.

W budżecie Odry pozostają środki na zatrudnienie jeszcze jednego piłkarza, jednak z decyzją kto nim będzie, działacze chcą na razie zaczekać. - Wiele klubów ma spore problemy, jak choćby ŁKS Łomża czy GKS Jastrzębie, i może się okazać, że na początku przyszłego roku będzie ktoś cenny do zakontraktowania. Lepiej więc w tej sytuacji trochę poczekać - stwierdza Vreuls. Decyzja wydaje się być słuszna, zwłaszcza że może się powtórzyć sytuacja z przerwy letniej, kiedy niemalże w ostatniej chwili zatrudniono Madrina Piegzika, który okazał się silnym punktem zespołu.

W tej sytuacji kadra Odry jest już niemal skompletowana. Wiosną nie zobaczymy w barwach niebiesko-czerwonych: Wojciecha Marcinkiewicza i Krzysztofa Zalewskiego, z którymi klub chce rozwiązać umowy, a także Łukasza Kubika, któremu skończył się kontrakt. - Definitywnie nie będzie u nas grać, już z nim rozmawiałem i zna naszą decyzję - stwierdza krótko prezes. Mało prawdopodobne jest także to, aby klub podpisał nową umowę z Krzysztofem Janickim.

Zmiany kadrowe w Odrze

Odeszli: Artur Błażejewski (Odra Wodzisław), Tomasz Feliksiak, Krzysztof Zalewski, Wojciech Marcinkiewicz, Lukasz Kubik (szukają klubu)

Przyszli: Marcin Pontus (GKS Bełchatów), Mariusz Solecki (Mazowsze Grójec), Pape Samba Ba (Górnik Polkowice)