Radwański zagrał w reprezentacji

Hokejowa reprezentacja Polski polubiła Sanok. W tym tygodniu biało-czerwoni zjawili się tu na zgrupowaniu przed wyjazdem na turniej Euro Ice Hockey Challenge na Węgrzech. Podczas sparingu z sanocką drużyną w barwach biało-czerwonych pojawił się sanoczanin Michał Radwański.
Dla popularnego "Rudego" nie był to jednak debiut w narodowych barwach. W latach 2002-2004 19-krotnie występował z orłem na piersi. Zagrał w pięciu spotkaniach MŚ (jeden gol), a we wszystkich 19 występach zdobył osiem bramek. Po ciężkiej chorobie nowotworowej, z którą zmagał się jeszcze dwa lata temu, powoli wraca do formy. - Michał to niezwykle interesujący zawodnik, który na pewno stanowi przyszłość dla kadry. Ciężka choroba wypompowała z niego siły, ale wyszkolenia technicznego mu nie zabrała. Dlatego go powołałem - tłumaczy trener kadry Rudolf Rohaczek, który dokoptował młodszego z braci Radwańskich w poniedziałek, po wieczornym treningu.

Brat przeciwko bratu

We wtorek na sanockiej tafli bracia Radwańscy zagrali w przeciwnych drużynach. Maciej - który jest zawieszony przez Polski Związek Hokeja na Lodzie minimalnie do stycznia (za oplucie Vladimira Burila) - w meczu towarzyskim mógł jednak zagrać. Pierwsze skrzypce w sanockim zespole grał jednak Maciej Mermer. Napastnik KH, który również jest w kręgu zainteresowań Rohaczka, strzelił jedną z dwóch bramek dla swojego zespołu. Drugą dołożył Słowak Roman Guriczan, którego strzał był nie do obrony nawet dla reprezentacyjnego golkipera Rafała Radziszewskiego. Kadrowicze wygrali ostatecznie 6:2, ale nie zachwycili. - Ten mecz był dla nas dobrym sprawdzianem. Nie graliśmy najgorzej, tym bardziej że jesteśmy w dość ciężkim cyklu treningowym - mówił Josef Contofalsky, trener KH. Wraz z działaczami prowadzi intensywne poszukiwania nowych zawodników. W spotkaniu przeciwko kadrowiczom nie udało się jednak sanoczanom nikogo sprawdzić.

Kadra wyjedzie dzisiaj po południu z Sanoka do węgierskiego Miszkolca, gdzie od jutra będzie walczyć o zwycięstwa z Węgrami, Japonią i Ukrainą podczas turnieju EIHC.

KH Sanok - Reprezentacja Polski 2:6 (0:2, 1:1, 1:3)

Bramki: 0:1 Drzewiecki - Jaros (1.), 0:2 Dąbkowski - D. Laszkiewicz (2.), 0:3 Woźnica - Słaboń - Bagiński (33. w przewadze), 1:3 Mermer - Sekacz (39. w przewadze), 2:3 Guriczan - Caban (43.), 2:4 Kowalówka - Urbanowicz (46.), 2:5 Woźnica - Słaboń - Bagiński (48.), 2:6 Labryga - Bagiński (52.).

KH: Kubalski (31. Łukaszek) - Demkowicz, Guriczan; Maślak, Rąpała; Sekacz, Ciepły - Caban, Melichercik, Maciej Radwański; Mermer, Lauko, Milan; Grzesik, Kostecki, Maciejko oraz Mazur i Padiasek.

POLSKA: Sobecki (31. Radziszewski) - Rompkowski, Labryga; Noworyta, Piekarski; Dutka, Piotrowski; Mejka, Dąbkowski - Woźnica, Słaboń, Bagiński; Jaros, Pasiut, Drzewiecki; Urbanowicz, Kowalówka, D. Laszkiewicz; Michał Radwański, Rzeszutko, Batkiewicz.

Kary: 8 - 4 min. Widzów: 1000.