Wisła rozpoczyna rewanże w Eurolidze

Jeśli wygramy, będziemy w supersytuacji - ocenił Tomasz Herkt, trener Wisły Can-Pack. W środę (godz. 18.15) jego koszykarki zagrają w Eurolidze z Halconem Avenida Salamanca.
To będzie początek rundy rewanżowej. W najkorzystniejszej sytuacji, poza faworytem z Jekaterynburga, znajdują się wiślaczki, które są drugie w tabeli. Wisła ma na koncie trzy zwycięstwa i jest o krok od zapewnienia sobie awansu. Za jej plecami dwoma wygranymi są Halcon, Jolly Szybenik i USK Praga, a tabelę zamyka Bourges Basket z jedną wygraną.

Mecz z Avenidą to początek trudnego tryptyku. W niedzielę Wisłę czeka wyjazdowa potyczka z Lotosem Gdynia, a w następnym tygodnia wyjazd pod Ural. - Proszę mi nawet nie przypominać - zasępił się na moment trener Herkt. - Najważniejszy jest mecz z Halconem, ewentualną porażkę z Lotosem zawsze można odrobić w play-offach, a do Jekaterynburga, choć nie powinienem tego mówić przy Agnieszce Pałce, nie jedziemy w roli faworyta.

Wiślaczki mają psychologiczną przewagę, bo wygrały w Hiszpanii z Avenidą 76:71. W składzie mają Jelenę Skerović, liderkę klasyfikacji najlepiej podających, ze średnią 6,2 asysty na mecz. Ale są też mankamenty wymagające jak najszybszej poprawy. Nie zawsze wychodzą kontry, zawodzi też koncentracja. - Skoro dajemy trzy piłki z rzędu w ścianę, to jest problem. Ale szybki atak to olbrzymia broń i trener musi sobie zadać pytanie: czy ryzykuje i dopuszcza większą liczbę strat? - zastanawiał się szkoleniowiec.

W kontrach widać szybkość Marty Fernandez. Gdyby Ewelina Kobryn wzbogaciła swój repertuar zagrań tyłem do kosza, a Pałka nabrała pewności siebie, obie byłyby najlepszymi środkowymi w Polsce. - Będziemy nad tym ciężko pracować, jestem do dyspozycji zawodniczek 12 godzin na dobę - przekonywał Herkt.

Koszykarki z Salamanki zaskoczyły przede wszystkim wyjazdową wygraną (88:82) z USK Praga. Świetnie rzucała za trzy punkty Belgijka Anke De Mondt. Słabiej spisuje się pod koszem dwumetrowa Alessandra Santos de Oliveira, która najlepsze lata chyba ma za sobą. Kto wie, czy nie największą opieką trzeba otoczyć Annę Montanianę? Urodzona w Valencii skrzydłowa (186 cm) jest najskuteczniejszą zawodniczką zespołu (17,2 pkt. na mecz), najlepiej zbiera (6,4) i przechwytuje piłki (2,6). Z Wisłą zagra Isabel Sanchez, której zabrakło w pierwszym spotkaniu. - Nie przewiduję takiego scenariusza jak w Salamance, gdy po czterech trójkach DeForge mieliśmy kilkunastopunktową przewagę. Teraz mecz będzie bardziej wyrównany - prorokował Herkt.

W pozostałych meczach gr. B: USK Praga - UMMC Jekaterynburg, Jolly Szybenik - Bourges Basket.