Ostre przetarcie Wisły przez Euroligą

- Walczyliśmy na tyle, na ile nas było stać. Wisła to doskonały zespół - chwalił mistrzynie Polski Roman Haber, trener AZS-u. W meczu awansem Wisła Can-Pack wygrała z poznaniankami 83:69
Na niektórych portalach internetowych pojawiła się informacja, że nowym centrem w Wiśle od stycznia przyszłego roku będzie Kara Braxton. Czarnoskóra Amerykanka grała już pod Wawelem i pomogła w wywalczeniu tytułu mistrzowskiego w 2006 roku.

Braxton z Detroit Shock przed rokiem była mistrzynią, a w tym roku wicemistrzynią WNBA. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - uciął krótko Piotr Dunin-Suligostowski, menedżer Wisły. Ale obaj wraz z trenerem Tomaszem Herktem niespecjalnie oponowali. Braxton sprawiała kłopoty wychowawcze w Krakowie i klub nie chciał z nią przedłużyć kontraktu. - Podczas pracy w Lotosie miałem kłopoty z trzema Rosjankami, w tym z Olgą Pantelejewą, i musiałem się z nimi rozstać. Ale po dwóch latach Olga wróciła i była nie tą samą koszykarką - podkreślił Herkt.

W Krakowie nie ma już Agnieszki Fikiel, która z dniem 1 grudnia rozwiązała kontrakt z Wisłą za porozumieniem stron. Natychmiast podpisała nową umowę z zespołem ekstraklasy belgijskiej DBS Houthalen.

Mecz z AZS-em był ostrym przetarciem przed środowym meczem Euroligi z Halconem Avenidą Salamanca. Zwycięstwo wcale nie przyszło gospodyniom łatwo. W drugiej kwarcie Wisła prowadziła już 30:17, ale za sprawą dobrej gry Joanny Jarkowskiej AZS do przerwy przegrywał tylko 38:39. - Zabrakło koncentracji - tłumaczyła Agnieszka Pałka, centerka Wisły.

Jelenie Skerović zdarzył się niecelny rzut spod samego kosza, Marcie Fernandez głupi faul w ataku, Annie Wielebnowskiej rzut, który nawet nie doleciał do obręczy, a Annie DeForge podanie wprost w ręce rywalek.

- Będą się denerwować - motywował trener Haber swoje podopieczne przed trzecią kwartą. Zdenerwowały się poznanianki, bo Wisła rzuciła im 12 punktów z rzędu. DeForge popisała się akcją, w której przedryblowała trzy rywalki, z dużą swobodą grała Skerović.

- Liczyłyśmy na zwycięstwo, ale jedna Jarkowska meczu nie wygra - zaskoczyła wszystkich Monika Sibora, też kiedyś zawodniczka Wisły.

- Po tym meczu cieszę się, bo Ewa i Agnieszka, czyli para naszych środkowych, rzuciły po 10 punktów i zebrały w sumie 10 piłek. Gdyby tak grały w każdym meczu - wzdychał trener Herkt.

Czy mecz w poniedziałek był dobrym rozwiązaniem przed ważnym meczem w Eurolidze już w środę? - 48 godzin przy dobrze wytrenowanym organizmie w zupełności wystarczy na regenerację - zapewnił Herkt.

Wisła Can-Pack Kraków 83

AZS Inea Poznań 69

Kwarty: 20:17, 19:21, 22:17, 22:14.

Wisła: Skerović 16, DeForge 13, Fernandez 12, Dupree 11, Kobryn 10 oraz Pałka 10, Wielebnowska 6, Krawiec 3, Trafimava 2, Gburczyk, Gajda.

AZS: Jarkowska 26, Krupska-Tyszkiewicz 11, Sibora 9, Jankowska 4, Ciecierska 2 oraz Wdowczyk 6, Idczak 5, Pamuła i Dąbkowska po 3.

Sędziowali: Robert Aleksandrowicz z Lublina i Marcin Bieńkowski z Warszawy. Widzów: 250.