Polpharma poległa na Śląsku

Pół meczu dobrej gry - to było za mało, by pokonać Śląsk.
Polpharma Starogard Gdański po czterech dobrych występach w ostatnich czterech kolejkach, z których jednak tylko jeden zakończył się zwycięstwem, przystąpiła bardzo zmotywowana do kolejnego pojedynku. Naprzeciwko "Kociewskich Diabłów" stanęli zawodnicy z Wrocławia, czyli trzeciej drużyny zeszłego sezonu. Wrocławianie rozpoczęli tegoroczne rozgrywki równie nieudanie jak drużyna z Pomorza, jednak również podobnie jak "Farmaceuci" rozkręcają się ze spotkania na spotkanie. Od początku wczorajszego pojedynku wyrównaną walkę z gospodarzami toczył David Copeland z małą pomocą Pawła Leończyka. Gdy tylko Śląsk odskakiwał na kilkupunktową przewagę, Copeland serią udanych zagrań natychmiast ją niwelował. Już w pierwszej kwarcie gwiazda ze Starogardu Gdańskiego zdobyła 13 pkt. Do przerwy ta dwójka graczy potrafiła zapewnić nawet czteropunktowe prowadzenie. Jednak po przerwie Śląsk swoją zespołową grą odskoczył szybko na ponad 10 "oczek" przewagi, której nie oddał już do końca pojedynku.

ASCO Śląsk Wrocław - Polpharma Starogard Gdański 88:67. Kwarty: 23:21, 16:22, 28:7, 21:17. ASCO Śląsk: Martin 14 (2), Homan 14, Chanas 11 (2), Tomczyk 9 (2), Atkins 5 (1) oraz Robinson 16, Stević 10, Kiausas 6, Hyży 3, Diduszko 0. Polpharma: Copeland 26 (2), Hall 11, Leończyk 10, Witos 8 (2), Lubeck 6 oraz Marculewicz 3 (1), Majewski 3 (1), Neuman 0, Zakrzewski 0, Sirsnins 0.