Turów daje powody do dumy

Koszykówka. - Cieszę się i jestem dumny, że prowadzę taki zespół - mówił po zwycięstwie nad Hapoelem Jerozolima trener PGE Turowa Saso Filipovski. Zadowoleni są także kibice, bo wiele wskazuje na to, że przygoda ich zespołu z Pucharem ULEB może potrwać dość długo
Na razie na półmetku rozgrywek grupowych koszykarze PGE Turowa liderują grupie I i są bliscy awansu do kolejnej rundy. Zgorzeleccy koszykarze wygrali cztery spotkania, ponieśli tylko jedną porażkę i mają ogromną szansę na wyjście z grupy z pierwszego miejsca, co sprawi, że w kolejnej rundzie mogą liczyć na teoretycznie łatwiejszego rywala.

Drużyna Saso Filipovskiego jest w stanie tego dokonać, tym bardziej że styl gry, w jakim Turów rozprawia się z rywalami, jest imponujący. Nasi koszykarze pokonali na wyjeździe naszpikowany gwiazdami Unics Kazań, a we wtorek ograli Hapoel Jerozolima, który do tej pory prowadził w grupie I.

Turów imponuje w tych rozgrywkach świetną grą w obronie, no i ma w składzie niesamowitego Davida Logana, który jest w rewelacyjnej formie. W pięciu meczach zdobył już 101 punktów, co plasuje go na dziesiątym miejscu w klasyfikacji strzelców Pucharu ULEB. W meczu z Hapoelem Jerozolima na 78 punktów zespołu Logan zdobył aż 34 oczka, mimo że był na zmianę pilnowany przez kilku rywali. Trener przeciwników, Dan Shamir, nie mógł się nachwalić strzelca Turowa, z kolei Filipovski unikał indywidualnych ocen. Komplementował zespół za świetną grę w defensywie. - Cieszę się i jestem dumny, że prowadzę taką drużynę - mówił słoweński szkoleniowiec.

Szkoda tylko, że meczach pucharowych zgorzeleckiego zespołu marginalną rolę odgrywają polscy gracze. Żaden z nich nie łapie się do pierwszej piątki, ale też z ławki podnoszą się bardzo rzadko. Robert Witka we wszystkich dotychczasowych meczach zdobył 10 punktów i średnio grał po 9 minut, Iwo Kitzinger całą zdobycz (13 oczek) uzbierał w meczu z KK Zadar (średnio gra niecałe 9 minut), a Robert Skibniewski jeszcze nie trafił do kosza w rozgrywkach Pucharu ULEB (grał 4 mecze, średnio po 5 minut).

Z kolei młodzi gracze PGE Turowa Mateusz Jermakowicz i Bartosz Bochno wyjeżdżają na mecze zespołu (do Liberca i wyjazdowe) wyłącznie w roli turystów, bo do tej pory nie pojawili się na parkiecie.

Wyniki i skuteczna gra zgorzeleckiego zespołu bronią trenera Saso Filipovskiego, jednak wydaje się, że korzystanie z wąskiego składu jest bardzo ryzykowne. Na razie jednak wszystko układa się świetnie, ale też szczęśliwie, bo żaden z podstawowych graczy ofensywnych nie doznał kontuzji.

Kibice Turowa nie chcą nawet myśleć o tym, co się stanie, gdy zabraknie Logana czy Kelatiego. Doskonale wiedzą, że Turów bez tych dwóch graczy nie osiągnąłby takich wyników, jakie ma w tej chwili. Bo samą, nawet rewelacyjną, grą w obronie - meczów o wysoką stawkę się nie wygra.



Starzy znajomi w Pucharze ULEB

W drużynach występujących w Pucharze ULEB nie brakuje graczy i trenerów znanych z występów na Dolnym Śląsku. Oto niektórzy z nich

Tomo Mahorić - były trener Śląska Wrocław prowadzi ukraińską drużynę BC Kijów. Jego zespół spisuje się na razie rewelacyjnie, jest liderem grupy H, w której grają także m.in. słynny Benneton Treviso i francuski Pau Orthez

Dean Oliver - lider ASCO Śląsk z minionego sezonu trafił przed tym sezonem do rywala grupowego PGE Turowa Eiffel Towers Den Bosch. Jego zespół jest na ostatnim miejscu w tabeli, a Oliver w Pucharze ULEB gra przeciętnie - zdobywa średnio 8,4 punktu i notuje 4,4 asysty

Lance Williams - były środkowy Turowa jest największą gwiazdą Bośni Sarejewo. Zdobywa średnio 20,6 punktów i notuje 6,6 zbiórki. W klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Pucharu ULEB jest szósty. Jego zespół gra słabo, ma na koncie jedną wygraną i jest przedostatni w grupie

Michael Wright - były gracz Śląska Wrocław to w tej chwili najlepszy gracz Pucharu ULEB. Prowadzi zarówno w rankingu zdobyczy punktowej (24,4), jak i rankingu Euroligi. Jego zespół Turk Telekom Ankara jest na drugim miejscu grupy A(za Joventutem Badalona).

Andrej Stimać - były skrzydłowy Turowa wrócił do Chorwacji i znalazł zatrudnienie w KK Zadar (rywal grupowy Turowa). Średnio zdobywa 7 punktów i notuje 6,2 zbiórki

Uvis Helmanis - były skrzydłowy Śląska gra na Łotwie w ekipie BK Ventspils. Jego dotychczasowe osiągnięcia w Pucharze ULEB to 8,2 punktu i 4 zbiórki. Ventspils jest na drugim miejscu w grupie B

Ayinde Ubaka - przed tym sezonem podpisał kontrakt ze Śląskiem, a potem został zwolniony, krótko był na testach w Słupsku, aż w końcu wylądował we Frankfurcie. W ekipie Skyliners zagrał już dwa mecze. W sumie zdobył 18 punktów, ale jego zespół zamyka tabelę w grupie D.

Inni byli gracze z PLK, grający obecnie w Pucharze ULEB

Christian Dalmau (grał w Prokomie Treflu Sopot), Rick Apodaca (Polpak Świecie) - grają w Besiktasie Stambuł; Goran Jagodnik (Prokom, Anwil) - Hemofarm Vrsac, Vladimir Krtić (Anwil) - BC Kijów, Kris Lang (Anwil) - Azovmash Mariuopol, Nikola Otasević (Anwil) - Buducnost Podogorica, Aaron Pettway (Kager Gdynia) - SIG Strasbourg, Gatis Jahovics (Anwil) - ASK Ryga

Tabele

Grupa I

Wyniki grupy I: PGE Turów Zgorzelec - Hapoel Jerozolima 78:68, KK Zadar - SIG Strasbourg 94:65, Eiffel Towers Den Bosch - Unics Kazań 79:108

1. PGE Turów59378:335
2. Hapoel58427:403
3. Zadar57432:406
4. Unics57407:431
5. Strasbourg57355:385
6. EiffelTowers57423:462
Grupa G

Wyniki grupy G: Kalev Talinn - ASCO Śląsk Wrocław 61:79, Asvel Villeurbanne - Gran Canaria 94:86, Ludwigsburg - Panionios Ateny 77:85

1. ASCO Śląsk59396:354
2. Gran Canaria58400:378
3. Asvel58438:422
4. Kalev58396:406
5. Panionios57389:399
6. Ludwigsburg55403:463