Debiut mielczanek przed własną publicznością

Po porażce w pierwszej kolejce w Bielsku-Białej siatkarki mieleckiej Stali w środę zaprezentują się po raz pierwszy przed własną publicznością. Podopieczne trenera Romana Murdzy podejmą bydgoski Centrostal.


Tydzień temu stalówki zainaugurowały ligowe zmagania meczem w Bielsku-Białej. Z wizyty na Podbeskidziu nie zdołały przywieźć żadnego punktu, ale mimo to trener Roman Murdza był zadowolony z postawy swoich zawodniczek. - Praca, którą wykonaliśmy na treningach, dziś mnie usatysfakcjonowała. Myślę, że kilkukrotnie pokazaliśmy "lwi pazur" - mówił na pomeczowej konferencji mielecki szkoleniowiec.

Zapewne lwiego pazura i wyrównanej walki oczekiwać będą mieleccy kibice już w środę, kiedy to mielczanki zadebiutują w meczu o punkty przed własną publicznością. Podobnie jak przed tygodniem rywal będzie wymagający. Bydgoski Centrostal, bo o nim mowa, w miniony weekend zapewnił sobie awans do najlepszej szesnastki pucharu CEV, wygrywając z tureckim zespołem z Karsiyaka Izmir 3:1. Bydgoszczanki to czwarta siła Ligi Siatkówki Kobiet w poprzednim sezonie. Od czasu minionych rozgrywek drużynę Centrostalu opuściły dwie zawodniczki stanowiące o sile zespołu. Mowa oczywiście o Ewie Kowalkowskiej i Karolinie Ciaszkiewicz. Pierwsza zdecydowała się na roczny urlop, druga zmieniła barwy klubowe i od nowego sezonu występuje w Bielsku-Białej.

Bydgoski zespół, który od lat zaliczany jest do czołówki ekstraklasy, w tym roku zapewne po raz kolejny będzie chciał włączyć się do walki o medale. Mielczanki w tym sezonie nie mierzą aż tak wysoko, ale z całą pewnością chciałyby pokusić się o miłą niespodziankę przed własną publicznością.

Początek meczu w środę o godz. 17.

Pary drugiej kolejki LSK:

Stal Mielec - Centrostal Bydgoszcz, Gedania Gdańsk - Muszynianka Muszyna (11 grudnia), AZS Białystok - BKS Bielsko-Biała (6 lutego), MMKS Dąbrowa Górnicza - AZS AWF Poznań 1:3 (21:25, 19:25, 25:19, 23:25), Winiary Kalisz - Farmutil Piła 3:1 (25:23, 25:22, 24:26, 25:23)