Złotka nie mogły dobrze wylosować

Holenderki, Niemki i Turczynki - to pierwsze rywalki polskich siatkarek w kwalifikacjach do turnieju olimpijskiego. Na srebrne (Serbia) i brązowe (Rosja) medalistki ostatnich mistrzostw Europy drużyna Marco Bonitty może trafić dopiero w fazie finałowej
Turniej rozegrany zostanie w styczniu w niemieckim Halle. Wystartuje osiem drużyn, a jego zwycięzca uzyska awans na igrzyska olimpijskie w Pekinie. We wtorek odbyło się losowanie grup.

Marco Bonitta, trener polskich siatkarek, nie był ani zachwycony, ani rozczarowany. Jego zdaniem trudno było wylosować dobrze w takiej stawce. - Losowanie nie ma większego znaczenia, bo trzeba wygrywać z każdym - mówi. - Nie ma co liczyć na słabych rywali, bo ten turniej to jak mistrzostwa Europy. Brakuje tylko Włoszek - dodaje Andrzej Niemczyk, były trener Złotek.

Co prawda Polki nie trafiły ani na Serbki, z którymi przegrały półfinał mistrzostw Europy, ani na Rosjanki, które rozbiły je w meczu o brązowy medal, ale i tak trudno uznać losowanie za szczęśliwe. - No bo jeśli Holenderki, które wygrały niespodziewanie tegoroczny cykl Grand Prix, będą w takie formie jak latem, to nie jest to łatwy rywal - uważa Eleonora Dziękiewicz, środkowa reprezentacji Polski. - O Turcji niewiele mogę powiedzieć, bo ostatnio widziałam ją na turnieju w Montreux, który rozpoczynał sezon.

Holenderki w finale Grand Prix pokonały najlepsze drużyny świata: Brazylię, Chiny, Włochy i Rosję. Mimo to zajmują w rankingu FIVB 10. miejsce, zaraz za Polską. Zaważyły na tym mistrzostwa Europy, w których Polska była wyżej o jedną pozycję oraz Puchar Świata, w którym Holenderki w ogóle nie wystartowały. Dla Ingrid Visser, środkowej bloku, największej gwiazdy swojej reprezentacji, i jej koleżanek to ostatnia szansa na olimpijską kwalifikację. W takiej samej sytuacji są Turczynki i Niemki. Te ostatnie, choć w najważniejszych imprezach nie odnoszą sukcesów, jako gospodarz sprawiają faworytom wiele problemów.

Do półfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny z grupy. Z drugiej grupy niemal na pewno wyjdą Serbki i Rosjanki, które rywalizują z Rumunią i Chorwacją. Jeśli Polki nie wygrają turnieju, ostatnią szansą na Pekin będzie dla nich majowa kwalifikacja interkontynentalna w Japonii. Pod jednym warunkiem: w Halle muszą triumfować Serbki lub Rosjanki, zespoły, które są wyżej w rankingu FIVB.

Kadra spotka się na zgrupowaniu 3 stycznia w Szczyrku.

Polki w Halle

15 stycznia: Polska - Holandia
16 stycznia: Polska - Niemcy
18 stycznia: Polska - Turcja
19 stycznia: półfinały
20 stycznia: finał

Złotka zagrają dla Agaty

12 stycznia, tuż przed wyjazdem do Halle, kadra rozegra w Bielsku-Białej mecz z reprezentacją ligi. - Dochód z tego spotkania przekażemy Agacie Mróz, która walczy z chorobą - mówi Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. - Będzie to ostatni sprawdzian reprezentacji przed turniejem kwalifikacyjnym. Chciałbym, żeby to spotkanie odbyło się z dużym rozmachem, rozmawiamy już z telewizją w sprawie transmisji.