Jagiellonia walczy o awans do ćwierćfinału

Zazwyczaj rezerwowi, tym razem pewnie też. Wcześniej bez wielkiego nastawiania się na wynik, teraz zmiana, gdyż rezultat ma spore znaczenie. Piłkarze Jagiellonii podejmują we wtorek (godz. 18.30) Koronę Kielce w Pucharze Ekstraklasy. Jeżeli białostoczanie chcą awansować do ćwierćfinału tych rozgrywek, muszą co najmniej zremisować.
Rozgrywki grupowe Pucharu Ekstraklasy prawie wszyscy szkoleniowcy traktują jak poligon doświadczalny. Co prawda, zgodnie z regulaminem, w meczach musi grać co najmniej ośmiu zawodników, którzy w ostatnich pięciu spotkaniach ekstraklasy pojawiali się na boisku, to i tak do gry zazwyczaj wystawiani są zmiennicy. Trenerzy mogą też testować piłkarzy, którzy nie są związani z klubem. Powód jest prozaiczny - triumf w tych rozgrywkach nie jest przepustką do europejskich pucharów. Do zdobycia są pieniądze, ale dopiero w decydującym momencie rywalizacji - zwycięzca zainkasuje 600 tys. zł.

Dziś, mimo że spotkanie decyduje o awansie dalej - białostoczanom wystarczy remis, kielczanie muszą wygrać - trenerzy nie zamierzają za wiele zmieniać.

- Do spotkania z Koroną podchodzę identycznie, jak do wcześniejszych pojedynków tych rozgrywek - twierdzi Artur Płatek, trener Jagiellonii. - Po raz kolejny postawię na zawodników, którzy mniej grali w lidze, a jak pokazały wcześniejsze mecze, droga z pucharu do gry w ekstraklasie może być dość krótka. Adrian Napierała bardzo dobrze spisał się w trzech ostatnich spotkaniach pucharowych i ostatnio zadebiutował w I lidze. Podobnie wcześniej było z Jackiem Falkowskim.

Szkoleniowiec Jagi najprawdopodobniej od początku wystawi dziś do gry m.in. Remigiusza Sobocińskiego. Napastnik w ostatnich dwóch meczach ligowych zdobył po bramce, a pojedynek z Koroną będzie jego ostatnim występem przed przerwą w rozgrywkach. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie może zagrać w sobotnim starciu w lidze w Grodzisku Wielkopolskim. Dzisiejszy występ może być w ogóle ostatnim w żółto-czerwonych barwach dla jednego z najlepszych obrońców całej ligi - Rodneia. Brazylijczyk również w sobotę nie zagra z powodu kartek, a zatrzymanie go w Białymstoku może być bardzo trudne, gdyż kończy mu się wypożyczenie do białostockiego klubu.

- Mam nadzieję, że Rodnei zostanie z nami, że znajdą się pieniądze, aby go wykupić - mówi Płatek. - Na pewno we wtorek nie będę mógł skorzystać z kontuzjowanych wcześniej Vahana Geworgiana i Vuka Sotirovicia, który ostatnio był na specjalnych zabiegach w Warszawie. W tym roku z powodu urazu nie zagra też Everton. Natomiast pod znakiem zapytania stoi występ Radosława Kałużnego, on nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji po urazie.

Na rezerwowych zawodników postawi dziś również trener Korony Jacek Zieliński. W porównaniu z ostatnim pojedynkiem ligowym z wicemistrzem Polski GKS-em Bełchatów (remis 2:2 i strata pozycji wicelidera) szkoleniowiec nie zabrał do Białegostoku dziewięciu podstawowych zawodników. Jest to podyktowane m.in. tym, że kielczan już w piątek czeka trudny pojedynek ligowy - na wyjeździe z Lechem Poznań.

- Mimo że nie zabrałem kilku podstawowych piłkarzy, liczę na korzystny rezultat i awans do kolejnej fazy. Jesteśmy mocno zmobilizowani. Chcę sprawdzić młodych piłkarzy, oni też mają coś do udowodnienia - twierdzi Zieliński.

W meczowej osiemnastce Korony znaleźli się m.in. gracze powoli powracający do formy po urazach: Grzegorz Bonin oraz brazylijski stoper Hernani. Prawdopodobnie szansę gry z Jagiellonią dostaną też piłkarze rzadko występujący w pierwszym zespole, a regularnie grający w Młodej Ekstraklasie: Paweł Król, Adrian Kasztelan, Michał Michałek oraz Jacek Kiełb.

- Mamy tylko jeden cel - zwycięstwo. Aby go uzyskać, konieczna jest gra z dużym zaangażowaniem i zdobycie przynajmniej dwóch bramek. Wówczas powinno być dobrze - tłumaczy receptę na sukces Tomasz Brzyski, pomocnik Korony, który również wraca do zespołu po kontuzji.

W drugim spotkaniu tej grupy Widzew Łódź podejmie Cracovię, jednak wynik tej konfrontacji nie ma żadnego znaczenia. Krakowianie są już pewni awansu, a łodzianie nie mają na to najmniejszych szans.



Tabela

1. Cracovia5138:4
2. Jagiellonia 5 7 6:4

3. Korona556:7
4. Widzew536:11
Do kolejnej rundy awansują dwie pierwsze drużyny