600 tys. zł na kluby

Rada sportu chce w budżecie na rok 2008 1,7 mln zł na opolskie kluby. Prezydent Ryszard Zembaczyński obiecuje 600 tys. zł, a być może nawet 1,2 mln zł
Wczoraj doszło do spotkania prezydenta Zembaczyńskiego z radą sportu, w skład której wchodzą m.in. prezesi opolskich klubów. Ich najbardziej interesowały pieniądze, jakie miasto Opole jest w stanie przeznaczyć na sport kwalifikowany.

- W budżecie wydziału promocji, który będzie wynosił około 1,9 mln zł, na sport kwalifikowany planujemy 600 tys zł, kwota ta w ciągu roku może ulec zwiększeniu, ale nie damy więcej niż 1,2 mln zł - mówił wiceprezydent Arkadiusz Karbowiak. Zaczął także tłumaczyć radzie, jakie kryteria będą obowiązywać przy podziale pieniędzy.

- My kryteria podziału pieniędzy mamy, ale my musimy mieć co dzielić - mówił prezes opolskiej Gwardii Gerard Piechota.

- Do czego mam się przymierzać, do 600 tys. zł czy do 1,2 mln zł? - pytał Jerzy Drozd, prezes Kolejarza, wiceszef rady. - Ta kwota to mało - podkreślał Drozd. - Jest mało - przytaknął Zembaczyński. Tłumaczył, że 600 tys. zł będzie zapisane w budżecie, a drugie tyle kluby dostaną, jeśli będzie nadwyżka budżetowa. Żaden z prezesów jednak nie naciskał na prezydenta, by deklarowana kwota była większa.

- Nam nie chodzi o to, by budować budżety w oparciu o pieniądze miasta, bo w żadnym budżecie Kolejarza pieniądze z miasta nie stanowiły nawet 10 proc. - mówił Drozd, prezes Kolejarza. - Chcemy tylko wiedzieć, na ile i w jakich terminach możemy liczyć.

Edward Szwagrzyk, prezes Budowlanych Opole, zapewnił prezydenta, że kluby wypracują kryteria podziału pieniędzy, które przedstawią ratuszowi. - Najpierw się pobijemy, ale kryteria ustalimy - żartował Szwagrzyk. Choć prezesi podkreślają, że pierwszy raz od lat działają wspólnie.

Wiceprezydent Karbowiak przedstawił także radzie planowane wydatki na sport młodzieżowy w roku 2008. Tych kwot jednak żaden z prezesów nie kwestionował.

Nowego stadionu nie będzie

Koordynator ds. Euro 2012 w opolskim ratuszu Tomasz Lisiński przedstawił także koncepcję przygotowań Opola do stworzenia bazy pobytowej dla jednego z zespołów biorących udział w mistrzostwach Europy. Prezesi w większości wyrazili wątpliwość w sukces starań o Euro 2012, ale budowę bazy poparli. Kwestią sporną była jej lokalizacja.

Lisiński przedstawił koncepcję bazy w miejscu obecnego Okrąglaka i Cieplaka. Jednak prezes Szwagrzyk pytał się, czy nie lepiej wybudować kompleks sportowy ze stadionem, boiskami, halą poza centrum Opola. I Lisiński, i prezydenci przekonywali jednak zgromadzonych, że na budowę nowego stadionu Opola nie stać. Dlatego zaproponowano dalszą modernizację stadionu Odry, by miał on 7,5 tys. miejsc.

- Odra nie będzie klubem I-ligowym w ciągu najbliższych pięciu lat. Może jestem pesymistą, ale budowa nowego stadionu nie ma na dziś sensu. Korzystniejsza jest rozbudowa obiektu przy ul. Oleskiej - mówił Lisiński, do niedawna piłkarz opolskiej Odry. Wspierał go wiceprezydent Karbowiak. - Angielscy inwestorzy są zainteresowani budową obiektów, które w jakiejś perspektywie zwrócą im koszty. A gdy dowiedzieli się, że Odra nic nie płaci za korzystanie z obiektu miejskiego, byli w szoku. Chcieli, by Odra lub miasto podpisali zobowiązanie, że będą płacić za korzystanie z obiektu. Chcieli także, by miasto w połowie uczestniczyło w kosztach inwestycji, nas nie stać na wyłożenie w taki kompleks 50 mln zł. Są w mieście ważniejsze inwestycje do zrobienia - powiedział Karbowiak.

Prezydent zaproponował także prezesom spotkanie z opolskim biznesem, by zachęcić firmy z naszego regionu do wspierania opolskiego sportu.

Prezydent Zembaczyński ma nadzieję, że budżet na rok 2008 zostanie przyjęty 20 grudnia.