BKS Aluprof Bielsko-Biała zapowiada walkę o najwyższe cele

Siatkarki z Bielska chcą być co najmniej wicemistrzyniami Polski. W środę BKS Aluprof inauguruje ligowy sezon.
BKS przyzwyczaił swoich kibiców do sukcesów. Drużyna siedmiokrotnie zdobywała mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Ostatnie złoto BKS wywalczył jednak wiosną 2004 roku i na trzy kolejne sezony mistrzowską koronę przekazał w inne ręce (dwa razy Winiary, raz Muszynianka).

Po dwóch latach bez medalu w ostatnim sezonie bielszczanki wywalczyły brąz i znalazły się w finale PP. W tym sezonie ma nastąpić krok naprzód.

W tym celu zupełnie odmieniono zespół, pozbyto się zawodniczek z zagranicy, a drużynę oparto na sprawdzonych nazwiskach naszej ekstraklasy. - Chcemy być w finale ligi oraz rozgrywek pucharowych - zapowiada trener Wiktor Krebok.

Latem wszystko wskazywało na to, że Kreboka w roli trenera bielszczanek już nie zobaczymy. Klub ogłosił nawet konkurs na stanowisko szkoleniowca, ostatecznie jednak pomysł nie wypalił i 64-letni były szkoleniowiec męskiej kadry, która grała na olimpiadzie w Atlancie, nadal prowadzi BKS.

Najciekawszym transferem było sprowadzenie Natalii Bamber, kadrowiczki z reprezentacji Andrzeja Niemczyka, która jest jedną z bardziej wszechstronnych siatkarek ligi. W kadrze pojawiły się też inne znane zawodniczki - Karolina Ciaszkiewicz i Beata Strządała, po urlopie macierzyńskiej do składu wróciła Katarzyna Gajgał (dawniej Biel). W ekipie nie brakuje jednak problemów. Największy to odejście do Rosji Anny Podolec oraz brak w składzie Katarzyny Jaszewskiej. Waleczna siatkarka doznała poważnej kontuzji kręgosłupa, na zgrupowaniu kadry podczas treningu wypadło jej kilka dysków międzykręgowych. Zawodniczce grozi koniec kariery, ona jednak nie poddaje się. - Jestem w kontakcie z lekarzami, czekam na ich decyzję. Liczę, że będę mogła nadal uprawiać siatkówkę - mówi 26-letnia siatkarka. Trener Krebok jest nieco podłamany. - Właśnie wokół Kasi budowałem nowy zespół - wyjaśnia szkoleniowiec. W okresie przygotowawczym w ekipie brakowało też rozgrywającej Mileny Sadurek, która sporo grała i podróżowała z reprezentacją Marco Bonitty. - Przez ten okres jechałem autem bez silnika. Zobaczymy jak w tej sytuacji wypadnie moje prawo jazdy - śmieje się Krebok.

Pierwszym sprawdzianem będzie dzisiejszy mecz w Bielsku-Białej. Przeciwniczki to Stal Mielec, zdecydowanym faworytem jest nasza drużyna. Początek spotkania o godz. 18.