Legia z Ruchem w Pucharze Ekstraklasy

Chcemy wygrać każdy mecz - mówi trener Legii Jan Urban. Ale do Chorzowa, by zagrać z Ruchem, zabiera skład eksperymentalny. Zabraknie połowy zespołu
Już w piątek Legia gra w lidze z Cracovią. Będzie to jeden z dwóch meczów rundy wiosennej, które jeszcze w tym roku zaplanowano rozegrać awansem. Dlatego trzeba rozsądnie gospodarować siłami graczy. Oprócz kontuzjowanych Inakiego Astiza, Błażeja Augustyna i Sebastiana Szałachowskiego, leczącego się w zamkniętym ośrodku Kamila Grosickiego oraz trzeciego bramkarza Macieja Gostomskiego wielu zawodników po prostu dostało wolne.

Na mecz nie jadą obaj Brazylijczycy Edson i Roger, kapitan zespołu Aleksandar Vuković (w tej roli zastąpi go Wojciech Szala), Jakub Rzeźniczak, Tomasz Kiełbowicz, Piotr Giza i Takesure Chinyama. Znalazło się natomiast aż siedmiu graczy z drugiego zespołu: Przemysław Rawa, Przemysław Wysocki (w tych rozgrywkach strzelił już ŁKS-owi gola dającego wygraną 1:0), Adam Frączczak, Damian Zbozień, Kamil Majkowski, Adrian Paluchowski i Maciej Rybus. Będzie też nieobecny ostatnio w kadrze drużyny Martins Ekwueme.

Rybus był już w Chorzowie w sobotę. Na Stadionie Śląskim rozegrał swoje pierwsze pięć minut w ekstraklasie. Do tego ponad tydzień wcześniej w ogóle zadebiutował w pierwszej drużynie, w Pucharze Ekstraklasy przeciwko Groclinowi. Teraz pod nieobecność prawoskrzydłowych Grosickiego i Miroslava Radovicia ma wielką szansę po raz pierwszy zagrać od pierwszej minuty.

Ruch liderujący w grupie A też nie zamierza wystawić wszystkich podstawowych graczy, takich jak np. Grażvydas Mikulenas. Dlatego bardzo prawdopodobne, że tak jak w pierwszym meczu tych drużyn w PE w Warszawie (0:0) od pierwszych minut wystąpi Tomasz Sokołowski. Wieloletni legionista mający obecnie 37 lat zwykle w tym sezonie jest rezerwowym.

W porannych zajęciach Legii nie brał udziału Jan Mucha, ale pojedzie z zespołem. Po sobotnim spotkaniu z Polonią Bytom wyruszył na Słowację załatwiać prywatne sprawy. Wrócił dopiero wczoraj po południu. - Wszystko ustaliłem z trenerami. Po powrocie przewidziano dla mnie indywidualny rozruch i regenerację - mówi Słowak, który i tak usiądzie na ławce rezerwowych. W meczach Pucharu Polski czy Pucharu Ekstraklasy miejsce między słupkami Legii zajmuje bowiem Wojciech Skaba.

RUCH CHORZÓW - LEGIA WARSZAWA. Wtorek, godz. 17.30 - ul. Cicha 6 w Chorzowie (transmisja w Polsat Sport). Ruch: Robert Mioduszewski - Jovan Ninković, Marcin Klaczka, Toni Golem, Michał Osiński - Pavol Balaz, Tomasz Sokołowski, Krzysztof Nykiel, Grzegorz Domżalski - Murilo Lilo, Łukasz Janoszka. Legia: Wojciech Skaba - Piotr Bronowicki, Wojciech Szala, Dickson Choto, Jakub Wawrzyniak - Maciej Rybus, Martins Ekwueme, Marcin Burkhardt, Marcin Smoliński - Bartłomiej Grzelak, Maciej Korzym.

Tabela grupy A

1. Ruch487-3
2. Legia464-3
3. Groclin433-5
4. ŁKS423-6
Debiut Rybusa

Maciej Rybus, wchodząc na boisko w 86. minucie meczu Legii z Polonią 24 listopada 2007 roku, miał dokładnie 18 lat i 87 dni. We wtorek w Pucharze Ekstraklasy może zagrać po raz pierwszy od pierwszej minuty (w tych rozgrywkach w ogóle debiutował w pierwszym zespole Legii - 15 listopada, wtedy miał 18 lat i 78 dni). Jednak wczesny początek niekoniecznie daje wielką nadzieję. W zespole grającym w sobotę są tacy, którzy w Legii zaczynali w jeszcze młodszym wieku. Maciej Korzym miał ledwie 17 lat i 175 dni (w sobotę już 19 lat i 233 dni), gdy debiutował w lidze w derbowym meczu z Polonią 4:1 (11. kolejka sezonu 2004/05). Wszedł na boisko w 59. minucie, w sobotę nie wszedł nawet na chwilę. Jakub Rzeźniczak (22 lata i 29 dni) zaczął w Legii od całego meczu 3. kolejki tego samego sezonu z Zagłębiem Lubin (0:0), mając też lat 17, a dni 230. W sobotę grał w obronie z tymi, z którymi zaczynał (Wojciech Szala plus Tomasz Kiełbowicz, wtedy grał jeszcze Marek Jóźwiak).