Białostockie siatkarki jadą do Piły

Od razu na inaugurację drugiego sezonu w krajowej elicie białostockie siatkarki czeka niezmiernie trudne zadanie. Na wyjeździe zmierzą się w sobotę z aktualnymi wicemistrzyniami Polski, zespołem z Piły.
- Nie ma co gdybać, czy lepiej byłoby na początek zagrać z kimś słabszym - mówi Czesław Tobolski, trener Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok. - Na pewno czeka nas trudne zadanie, zmierzymy się z bardzo dobrą drużyną, poukładaną nie tylko pod względem sportowym, ale też organizacyjnym.

Pilanki od lat należą do krajowej czołówki. Ponadto teraz - w odróżnieniu do poprzedniego sezonu - ich szkoleniowiec Jerzy Matlak nie musiał zawracać sobie głowy problemami organizacyjnymi. Dzięki możnemu sponsorowi, firmie Farmutil, mógł zająć się wyłącznie przygotowaniem podopiecznych do ligi.

- Nie będę szukać żadnego alibi, moja drużyna ma grać o medale. I nie jest powiedziane, że tylko o brązowe - stwierdza Matlak. - Wyniki, które osiągnęliśmy dotąd w Pucharze Polski, powodują, że mam czelność twierdzić, iż namieszamy w lidze.

Rzeczywiście przez pierwszą fazę rozgrywek pucharowych ekipa z Piły przeszła niczym burza. Wygrała siedem kolejnych spotkań i, mimo że następnie przyszły trzy porażki, spokojnie zakwalifikowała się do przyszłorocznych finałów. To nie udało się natomiast zawodniczkom z Białegostoku.

Oprócz medali w lidze podopieczne Matlaka liczą również na dobre występy w Lidze Mistrzyń, do której wracają po pięciu latach. Mają w tym pomóc m.in. zawodniczki ściągnięte przed sezonem. Do Piły trafiła Dominika Sieradzan z Muszynianki oraz Julia Szeluchina z AZS-u AWF-u Poznań. Ponadto do ekipy dołączyły dwie wychowanki Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu: Urszula Bejga i Klaudia Kaczorowska. Szczególnie ciekawa sytuacja dotyczy Kaczorowskiej, bo 18-letnia przyjmująca ma za sobą debiut w reprezentacji, natomiast nie rozegrała jeszcze ani jednego spotkania w Lidze Siatkówki Kobiet. Z kadrą Marco Bonitty na turnieju Pucharu Świata w Japonii była też inna z podopiecznych Matlaka, środkowa Agnieszka Bednarek.

- Szanujemy rywalki, ale nie możemy podejść do meczu z jakimiś obawami. Mamy przygotowaną pewną taktykę i mam nadzieję, że ona zaprocentuje - mówi trener Tobolski. - Nasza gra z meczu na mecz powolutku się układa i myślę, że w Pile będzie po prostu dobrze.



Inne spotkania 1. kolejki

MKS Dąbrowa Górnicza - Winiary Kalisz 0:3 (14:25, 17:25, 17:25); Centrostal Bydgoszcz - Energa Gedania Gdańsk 3:2 (25:22, 21:25, 25:16, 22:25, 15:9). Mecze: Aluprof Bielsko-Biała - Stal Mielec i Muszynianka Muszyna - AZS AWF Poznań odbędą się w środę.