Ostatni zwycięski mecz Odry w tym roku

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze opolskiej Odry w sobotnim sparingu pokonali IV-ligowego Silesiusa Kotórz Mały 2:1. W barwach niebiesko-czerwonych zagrało kilku testowanych zawodników, jednak w zespole pozostanie prawdopodobnie tylko jeden z nich
Na murawie opolskiego stadionu przy ul. Oleskiej pojawił się m.in. dobrze znany w Opolu Tadeusz Tyc, wychowanek Odry występujący w jej barwach jeszcze kilka sezonów temu. Ponowny występ w swoim byłym zespole może zaliczyć do udanych, strzelił bowiem zwycięskiego, jak się okazało, gola, a poza tym miał jeszcze kilka dogodnych sytuacji, aby po raz kolejny pokonać bramkarza z Kotorza Piotra Panka. - Chciałem go zobaczyć. Jeśli jednak plany transferowe ułożą się po naszej myśli, nie ma zbyt wielkich szans na powrót do Odry - nie ukrywał po spotkaniu szkoleniowiec Andrzej Prawda, komentując występ Tyca. Dotyczy to zresztą także większości pozostałych zawodników, którzy mieli okazję do pokazania swoich umiejętności w barwach Odry, czyli bramkarza Łukasza Komara (Concordia Piotrków Trybunalski), Arkadiusza Derezyńskiego (Mieszko Gniezno), Łukasza Duducia (Arka Nowa Sól, przymierzanego do zespołu z Opola już w przerwie letniej), Tomasza Jaworskiego (Pogoń Świebodzin, wcześniej występującego w Skalniku Gracze) czy Piotra Adamczyka (Skalnik).

Wyjątkiem jest Marcin Pontus (GKS Jastrzębie Zdrój, wcześniej występujący m.in. w hiszpańskiej UD Horadada i Lechu Poznań, jeden mecz w ekstraklasie), który może być już niemalże pewny tego, że zagra w Odrze w rundzie wiosennej. - Praktycznie jestem już na niego zdecydowany - potwierdził trener. Napastnik z Jastrzębia nie miał zbyt wielu okazji do gry w rundzie jesiennej, co prawda wystąpił w dziesięciu spotkaniach, ale przebywał na murawie w sumie tylko 430 minut, podczas których strzelił cztery bramki, m.in. w spotkaniu z Odrą. - Przyjechał tutaj, nie aby mnie do siebie przekonać, ale aby się pokazać. Co prawda dziś szczególnie nie zachwycił, jednak widoczny jest u niego brak gry, a jeśli dobrze przepracuje zimę, będzie cennym wzmocnieniem. Widać było, że ma duży talent - chwalił Pontusa Prawda.

Pochwał trener nie szczędził także najlepszemu snajperowi III-ligowego Skalnika Adamczykowi. - Już wcześniej go widziałem, ma niezłą motorykę, dużo biega, to dobry piłkarz - stwierdził.

W spotkaniu zaprezentować się miał także inny potencjalny nabytek opolan, grający w przeszłości w Odrze, Rafał Wodniok (teraz Pelikan Łowicz). - Niestety, nie mógł przyjechać z powodów rodzinnych, prowadzimy z nim jednak rozmowy - zdradza Prawda. Poza tą dwójką do zespołu przymierzany jest także jeszcze inny były piłkarz Odry, najlepszy strzelec IV ligi Marcin Lachowski (LZS Leśnica). - Jak na razie rozmowy trochę utknęły. Nie chodzi o to, że ktoś nie chce, ale mamy jeszcze trochę szczegółów do dogadania - stwierdza trener. - W razie czego mam jeszcze inne wyjścia - kończy.

Odra Opole - Silesius Kotórz Mały 2:1 (1:0)

Bramki: Marcin Pontus (39.), Tadeusz Tyc (61.) - Maciej Miga (80.)

Odra: Komar, Duduć, Derezyński, Karasiak, Marcinkiewicz, Jaworski, Tyc, Paciorek, Piegzik, Adamczyk, Pontus. W drugiej połowie zagrali także Telecki, Zalewski, Kubik

Silesius: Piotr Panek, Zgardziński, Lubczyński, Stykała, Krężlewski, Ozimek, Nowosielski, Owsiak, Pęchra, Miga, Borowiec. W drugiej połowie zagrali także: Stych, Paweł Panek, Skrzypczyk, Ułamek.