Sport.pl

Hokeiści Zagłębia nie dali rady Cracovii

Łatwa porażka sosnowiczan z krakowianami. Po serii trzech porażek wygrał GKS Tychy, a Naprzód Janów jest coraz bliższy gry w najlepszej szóstce. Polonii pomogła zmiana trenera.




Jak zatrzymać Cracovię, która wygrała dziesięć kolejnych spotkań? Odpowiedź wydawała się prosta: walczyć na całego, miażdżyć rywala na bandach, strzelać z każdej pozycji...

Tymczasem sosnowiczanie zaprezentowali senny hokej i już po raz trzeci w tym sezonie musieli uznać wyższość rywala. - W meczach z Cracovią brakuje nam "strzelb". Po raz kolejny strzeliliśmy im tylko jedną bramkę. To za mało, by wygrać - tłumaczył trener Jarosław Morawiecki.

W drużynie Zagłębia najlepszy był Vladimir Luka. Słowak jako jedyny potrafił celnie i mocno walnąć krążek, a ręce ma bardzo szybkie!

W drużynie rywala takich "Luków" było jednak bez liku. To, co wyprawiał z krążkiem Leszek Laszkiewicz, musiało budzić zazdrość hokeistów Zagłębia. W trzeciej tercji w pojedynkę ośmieszył całą piątkę gospodarzy. Zatrzymał się dopiero na fantastycznie interweniującym Bartoszu Stepokurze.

Bramkarz Zagłębia, który zastąpił między słupkami kontuzjowanego Tomasza Jaworskiego, nie zawiódł. Niestety, nastrój miał podły niemal od pierwszej minuty. - To żadna przyjemność nie dotknąć krążka, a już wyciągać go z siatki - mówił o strzale Romana Hloucha. - Ta sytuacja spowodowała, że musieliśmy gonić wynik. Nie tak to miało wyglądać - kręcił głową Morawiecki.

- Szczęścia nie miałem też przy drugim golu. Cóż, rywal zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Nie wyszło - rozłożył ręce Stepokura. - Mogliśmy sobie zapewnić pewną wygraną dużo wcześniej. Strzelaliśmy niemal z każdej pozycji, ale nikt nie patrzył, że akurat w bramkarza. To był taki hokej bez jaj. Stało się jednak tak, jak przypuszczaliśmy - grające na trzy piątki, Zagłębie w końcu opadło z sił - opowiadał Daniel Laszkiewicz. - Serii meczów bez porażki nie liczymy. Najważniejsze, to nie tracić głupio punktów i zacząć play off z pierwszej pozycji - dodał.

Morawiecki narzekał, że nie może korzystać z Teddy'ego Da Costy. Francuz ma problemy z kolanem. Nie dość, że nie gra, to na dodatek nie poddaje się zabiegowi. - Dlaczego? To już pytanie do lekarza - tłumaczył trener Zagłębia, który najniższą notę wystawił atakowi Klisiak - Zachariasz - Jaros. - Słabo grają. Przegrywają swoje zmiany - podsumował.

GKS Tychy już po 53 sekundach prowadził z TKH Toruń 2:0, ale mimo to gospodarze nie byli pewni wygranej do ostatnich sekund dogrywki! Michał Garbocz trafił do siatki rywala, gdy do karnych brakowało już tylko 39 sekund. Na lód nie wyjechał Robin Bacul, który nabawił się na treningu kolejnej kontuzji kolana. W poniedziałek do zajęć ma wrócić Adrian Parzyszek.

Janowianie są coraz bliżej czołowej szóstki ligi. W barwach naszego zespołu dobrze zaprezentował się, pozyskany niedawno z Unii Oświęcim, Robert Sobała. Gracz czwartego ataku zdobył dwa gole. W trakcie meczu kontuzji doznał bramkarz Peter Jeż. Czecha musiał zastąpić rezerwowy, Michał Elżbieciak.

Kibiców znowu zaskoczyli bytomianie. Janusz Syposz, który zastąpił trenera Andrzeja Tkacza, ograł w debiucie Stoczniowca. Polonia doprowadziła do wyrównania na 25 sekund przed końcem spotkania, w dogrywce rywala dobił Pavel Urban!

Zagłębie Sosnowiec 1 (0, 1, 0)

Cracovia 4 (1, 1, 2)

Bramki: 0:1 Hlouch (2.), 1:1 Luka - Bernat (37.), 1:3 Pasiut - Drzewiecki (45.), 1:4 Piotrowski - Pasiut (58.)

Zagłębie: Stepokura; J.Rutkowski - Gabryś, Labryga - Duszak, Dronia - Holik; Horny - Belica - M.Puzio, Klisiak - Zachariasz - Jaros, Luka - T.Kozłowski - Bernat.

Cracovia: Radziszewski; Cerny - Csorich, Dulęba - Marcińczak, Noworyta - Wajda, Kuc - Landowski, D.Laszkiewicz - Słaboń - L.Laszkiewicz, Drzewiecki - Pasiut - Piotrowski, Cieślak - Badzo - Hlouch, Dubel - Kowalówka - Witowski.

Kary: 8 - 4

Widzów: 1 500

GKS Tychy 3 (2, 0, 0, 1)

TKH Toruń 2 (0, 1, 1, 0)

Bramki: 1:0 Sarnik (1.), 2:0 Justka (1.), 2:1 Jastrzębski - Dzięgiel (28.), 2:2 Burzil - Dąbkowski (44.), 3:2 Garbocz (65.)

GKS: Sobecki, Mejka - Jakesz, Śmiełowski - Gonera, Sokół - Piekarski, Sarnik - Garbocz - Proszkiewicz, Justka - Woźnica - Wołkowicz, Bagiński - Gawlina - Jakubik.

Kary: 6 - 8

Widzów: 400

Naprzód Janów 5 (2, 2, 1)

KH Sanok 4 (1, 3, 0)

Bramki: 0:1 Demkowicz - Radwański (8.), 1:1 Zatko - Gretka (9.), 2:1 Sobała - Zatko (14.)

2:2 Kostecki - Grzesik (23.), 2:3 Milan - Lauko (24.), 3:3 Pohl - Gallo (32.), 4:3 Sobała - Podsiadło (36), 4:4 Melichercik - Radwański (40.), 5:4 Jóźwik - Zatko (47.)

Naprzód: Jeż (35. M. Elżbieciak), Zatko - Gretka, Gallo - Tokeszi, Kowalówka - Cinalski, Jóźwik - Słodczyk - Stachura, Ł. Elżbieciak - Pohl - Wojtarowicz, Gryc - Koszowski - Kulik, Sobała - Podsiadło - Jasicki.

Kary: 18-6

Widzów: 900

Stoczniowiec Gdańsk 2 (0, 1, 1, 0)

Polonia Bytom 3 (1, 0, 1, 1)

Bramki: 0:1 Mraczka - Kuźniecow - D. Puzio (9.), 1:1 Furo - Leśniak (28.), 2:1 Prokop - Rompkowski (45.), 2:2 Lustinec - Tokosz (60.), 2:3 P.Urban - Lustinec (63.)

Inny wynik: Unia Oświęcim - Wojas Podhale Nowy Targ 3:5 (0:1, 3:2, 0:2)



1. Cracovia ComArch255896-52
2. Zagłębie Sosnowiec 254892-67
3. GKS Tychy254880-65
4. Energa Stoczniowiec254791-71
5. Wojas Podhale 2542110-80
6. Naprzód Janów253884-88
7. TKH Toruń 253586-87
8. KH Sanok252980-92
9. Polonia Bytom242267-92
10. Unia Oświęcim24552-144