Sport.pl

Smolarek przyćmi gwiazdy?

Czy Ebi Smolarek zagra jutro w pierwszym składzie w hitowym dla Racingu Santander meczu z Valencią? Za tydzień czeka go szlagier z Realem Madryt
Wywiad z Ebim Smolarkiem

- Bardzo mnie cieszą sukcesy Ebiego w kadrze Polski, na pewno to doda mu entuzjazmu. Jest zdrowy, trenował z nami od środy, nie ma przeszkód, by grał z Valencią, ale składu nie zdradzę - mówi trener Racingu Marcelino.

Gdyby Polak zagrał w środę z Serbami, Marcelino raczej by go jutro nie wystawił, bo wyznaje zasadę: "kto nie trenuje z drużyną, nie gra". W dodatku polski bohater narodowy zdobył dotąd w lidze hiszpańskiej tylko jedną bramkę, a w ostatnim meczu w La Corunii z Deportivo szczęśliwie wygranym przez Racing 1:0, wypadł słabo i po godzinie został zmieniony.

W internetowej zapowiedzi meczu w dzienniku "AS" nazwisko Smolarka jest w podstawowym składzie. Ale dziennikarz "Marki" Pedro Fernandez twierdzi, że Marcelino postawi w ataku na Pedro Munitisa i Mohameda Tchite, najlepszego strzelca drużyny (trzy gole). W ostatnim meczu z Deportivo grali, co prawda, w pierwszym składzie wszyscy trzej. - W La Corunii to był tylko nieudany eksperyment. Wątpię, by trener go powtórzył. A jeśli z kogoś zrezygnuje, to najszybciej z Polaka - twierdzi Fernandez.

Faworytem jest Valencia, mimo że przegrała trzy ostatnie mecze z Racingiem na Estadio Sardinero. - Statystyki nie mają znaczenia. Drużyna Ronalda Koemana ma słabszy moment, ale to wciąż wielki rywal - mówi Marcelino. Jego Racing to rewelacja sezonu, jest niepokonany od sześciu meczów. U siebie przegrał tylko bardzo pechowo z wiceliderem Villarrealem, a odebrał punkty Barcelonie. Zajmuje siódme miejsce, tylko punkt dzieli go od pozycji dającej start w Pucharze UEFA. Valencia jest czwarta z 24 pkt, z czego aż 15 zdobyła na wyjeździe.

Najbardziej prawdopodobne jest wejście Smolarka z ławki rezerwowych w drugiej połowie. Jeśli zagra, stanie naprzeciw takich gwiazd, jak David Villa, David Silva, Fernando Morientes, a także Albelda, Baraja, Helguera czy Vicente. Zabraknie kupionego za 20 mln euro z Santander Nikoli Zigicia. Serbski napastnik miał problemy z wizą i został w kraju, gdzie wystąpi w zaległym spotkaniu eliminacji Euro z Kazachstanem.

Zapraszam na mojego bloga