Sport.pl

Wyrzucili McClarena, zbawiciel potrzebny od zaraz

"Zbawiciel potrzebny od zaraz. Nawet jeśli miałby nim być Niemiec" - tak "Times" argumentuje, dlaczego FA powinna rozważyć zatrudnienie Jürgena Klinsmanna. Dyskusję nad wyborem następcy McClarena rozpoczęto już miesiąc temu po porażce z Rosją 1:2. Problem w tym, że lista kandydatów jest prawie taka sama jak rok temu, gdy poszukiwano następcy Svena Gorana Erikssona.
Zobacz galerię zdjęć: Krajobraz po McClarenie

"Prawie", bo faworytem bukmacherów (za funta można dostać tylko 2,50) i kibiców (z miażdżącą przewagą wygrywa we wszystkich sondażach internetowych) jest Jose Mourinho. Komentatorzy BBC podkreślają, że Portugalczyk jest co prawda najdroższym trenerem na rynku, ale z nim Anglia mogłaby powalczyć nawet o mistrzostwo świata.

W zatrudnienie "The Chosen One" nie wierzą dziennikarze, którzy stawiają na faworyta elekcji sprzed roku - Martina O'Neilla. Wtedy były reprezentant Irlandii Północnej odmówił z powodu choroby żony. Teraz nie chce się rozstawać z Aston Villą. Jego trenerskie CV jest niewiele lepsze od McClarena. W Anglii O'Neill zdobył tylko dwa Puchary Ligi. Lepiej radził sobie w Szkocji, gdzie z Celtikiem wywalczył trzy mistrzostwa z rzędu. W przeciwieństwie do wyboru poprzedniego selekcjonera działacze FA zapowiadają, że narodowość kandydata nie będzie miała żadnego znaczenia. Po zwolnieniu Erikssona naciskano, by postawić na rodzimą myśl szkoleniową. Raczej bez szans są więc Harry Redknapp, Sam Allardyce i Alan Curbishley. Zresztą Allardyce wykluczył się sam, mówiąc, że chce dochować wierności Newcastle United. Redknapp przyznał, że myśl o prowadzeniu Anglii mu pochlebia, ale nie spodziewa się propozycji.

Coraz większe daje się za to Alanowi Shearerowi. Były gwiazdor reprezentacji jest po Mourinho najpopularniejszym kandydatem wśród kibiców, ma poparcie w FA i żadnego doświadczenia trenerskiego. "Klinsmann też nie miał, a doprowadził Niemców do półfinału mundialu" - pisze BBC.

Wczoraj nieoczekiwanie chęć zostania trenerem Anglików ogłosił Fabio Capello. - To byłoby dla mnie wielkie wyzwanie - powiedział Włoch. Mimo że bez pracy jest także trener mistrzów świata Marcello Lippi, obaj nie są faworytami, bo drużyny przez nich kierowane prezentują zbyt defensywny styl.