W Odrze leczą się i negocjują

PIŁKA NOŻNA. Rozmowy na temat nowych kontraktów trwają, a tymczasem futboliści mają okazję do powrotu do pełni sił.
Przerwę wykorzystuje na leczenie najlepszy strzelec opolan Ugochukwu Enyinnaya, który niemalże od początku sezonu narzeka na kontuzję nogi. Dziś lub jutro przejdzie w końcu niezbędny zabieg. - Na szczęście okazało się, że to nic poważnego, nie są to wiązadła czy mięsień, a tylko jakieś zwapnienie w nodze, choć z pewnością jest to bardzo uciążliwe i dobrze, że w końcu będzie miał to zrobione - uspokaja trener Andrzej Prawda. - Już wiadomo, że przerwa w treningach potrwa jednak dłużej, niż początkowo przewidywaliśmy, nie będzie mógł w pełni trenować jakieś dwa miesiące - dodaje prezes Guido Vreuls.

Także inni piłkarze, którzy narzekali na drobne urazy w trakcie sezonu, m.in. Marek Tracz, Łukasz Ganowicz, Piotr Bajera i Tomasz Copik, mogą odpocząć w sanatorium. - Skierowaliśmy ich tam, aby się podleczyli. Na wiosnę muszą być w pełni sił - stwierdza Vreuls.

Pozostali futboliści mają okres roztrenowania i do 28 listopada biorą udział w zajęciach. - Nie są to jednak normalne treningi, a raczej odnowa biologiczna, regeneracja sił, siłownia, sauna itp. - komentuje Prawda. - Do zakończenia tego okresu chciałbym znać już większość zawodników, którzy od nas odejdą i do nas przyjdą - dodaje.

Działacze nie próżnują i cały czas prowadzą negocjacje na temat nowych kontraktów. - Rozmowy trwają, jednak nie zapadły jeszcze konkretne decyzje. Każdy rozumie, że w Odrze jest mniej pieniędzy, niż było w ubiegłej rundzie i każdy musi coś poświęcić, w tej sytuacji idzie to w dobrym kierunku - cieszy się prezes.

Na razie znamy więc nazwiska pięciu pierwszych piłkarzy, którzy wiosną nie zagrają w Odrze. Są to: Tomasz Feliksiak, Tomasz Nakielski, Wojciech Marcinkiewicz, Krzysztof Zalewski i Łukasz Kubik. Działacze rozmawiają teraz z z Arturem Błażejewskim, Krzysztofem Janickim, Marcinem Feciem i Tomaszem Copikiem, którym kończą się kontrakty.