Przyjechali przyjaciele, ale inni

Nie było niespodzianki - ani Jay-Jay Okocha, ani Kalu Uche nie przyjechali do Poznania na zaproszenie Emmanuela Ekwueme. Inni jego przyjaciele pokonali w charytatywnym meczu Wartę Poznań 3:1.


Dochód z meczu ma zostać przeznaczony na pomoc jednemu z poznańskich domów dziecka. Nie będzie tego wiele - mecz oglądała garstka widzów. - Szkoda, że przyszło tak mało ludzi, bo przecież cel jest szczytny - dziwił się Błażej Telichowski, który strzelił pierwszego gola. Piłkarz Dyskobolii Grodzisk Wlkp. zagrał też w piątek w meczu "Dziesiątka dla Piątka" i w nim również pokonał bramkarza rywali. - W takich towarzyskich zawodach ciągnie mnie do przodu - śmiał się obrońca Groclinu.

Mecz toczył się w przyjacielskiej, nieco sennej atmosferze. Przyjaciele Ekwueme - wśród których było m.in. dwóch jego braci i trzech piłkarzy warszawskiej Legii zdecydowanie przewyższali umiejętnościami "Zielonych". W Warcie na środku obrony zagrał asystent trenera Bogusława Baniaka Sławomir Najtkowski, który w pierwszej połowie dwa razy groźnie strzelał na bramkę Przyjaciół Ekwueme.

Warta Poznań - Przyjaciele Emmanuela Ekwueme 1:3

Bramki: 0:1 Telichowski (3.), 0:2 Chinyama (13.), 0:3 Charles (50.), 1:3 Napierała (55.)

Warta: Tyrajski - Cudny, Najtkowski (46. Gozie), Jankowski, Ignasiński - Magdziarz (46. Lipiński), Najewski (46. Piosik), Goliński, Iwanicki (46. Napierała), Pawlak (46. Łukasik) - Posmyk (46. Magdziński).

Przyjaciele Emmanuela Ekwueme: Szmatuła - Mowlik, Głowacki, Choto, Kaczorowski - Batata, M. Burkhardt, E. Ekwueme, Ikeanacho, Telichowski - Chinyama. Grali także: Gallardo, L. Ekwueme, S. Ekwueme, Oamen, Mouzie, Kalu, Sudy, Ozuah, Charles.