Turów za silny dla Basketu

Koszykarze Bank BPS Basket Kwidzyn dzielnie walczyli na własnym parkiecie z Turowem Zgorzelec, ale w drugiej połowie musieli uznać wyższość wicemistrza Polski. Goście rozstrzygnęli sprawę w wygranej 26:11 trzeciej kwarcie.
Zespół ze Zgorzelca był faworytem meczu, jednak w pierwszej połowie Basket zaskoczył gości twardą obroną, pozwalając im na zdobycie zaledwie 31 punktów. W drugiej kwarcie kwidzynianie prowadzili w pewnym momencie różnicą nawet 14 punktów. - Nie spodziewałem się tak dobrej defensywy ze strony Basketu - przyznał po meczu trener Turowa Saso Filpovski. - Po przerwie drużyna zagrała tak jak oczekiwałem w obronie, co przełożyło się na dobry atak. Wygrana przyszła nam jednak z wielkim trudem - podkreślił słoweński szkoleniowiec. - Nie wytrzymaliśmy fizycznie. Turów ma dłuższą ławkę, co z biegiem czasu stawało się coraz bardziej widoczne - tłumaczył najlepszy strzelec Basketu Mike King. Nieco słabiej spisał się za to debiutujący w Baskecie Mujo Tuljković (10 pkt, 4 zbiórki), ale trener Mariusz Karol usprawiedliwiał Bośniaka. - Trudno wymagać wiele od zawodnika, który odbył z nami raptem dwa treningi - podsumował szkoleniowiec Basketu.

Bank BPS Basket Kwidzyn - Turów Zgorzelec 74:83. Kwarty: 17:15, 23:16, 11:26, 23:26. Basket: King 18 (1), Żurawski 16, Ansley 12, Eldridge 7, Mazur 2 oraz Tuljković 10 (1), Andrzejewski 5 (1), Dąbrowski 4 (1), Potulski 0, Nate 0. Turów: Kelati 28 (5), Logan 19 (4), Witka 17 (2), Rodriguez 6, Drobnjak 6 oraz Kitzinger 5, Ljubotina 2, Nana 0, Skibniewski 0.