Odwołane mecze w regionie

Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej podjął we wtorek decyzję o odwołaniu zaplanowanych na najbliższy weekend spotkań ligowych IV i niższych lig.
17 i 18 listopada grać mieli seniorzy i juniorzy z wojewódzkich lig. Te kolejki były przeniesione z wiosny, bo w ostatnich latach boiska nie nadawały się do gry na początku marca. Dlatego ligowcy później kończyli jesień i później zaczynali wiosnę. W najbliższy weekend czwartoligowcy mieli rozegrać drugą kolejkę z wiosny.

- Żadnego meczu nie będzie - mówi Dariusz Królikowski, dyrektor biura ZZPN. - Przyczyną odwołania jest oczywiście pogoda. Warunki są fatalne, a kluby wydzwaniają do nas, by nie grać już w listopadzie, bo nie są w stanie odpowiednio przygotować boisk.

W Szczecinie sytuacja jest w wiarę dobra, ale w województwie zła. - Sam byłem w poprzednią sobotę w Wałczu i Płotach, gdzie leżał śnieg. Drużyny tam grały i niestety murawa nie będzie tam w dobrym stanie do później wiosny - mówi dyrektor.

Zamiast w listopadzie zespoły wybiegną na boiska 1 maja. Był to pierwszy wolny termin w rundzie wiosennej. Wiadomo, że ligowcy nie chcą grać w środku tygodnia, bo piłkarze pracują zawodowo. Weekendy były już zajęte.

Najwięcej zamieszania było z meczem Pogoni z Victorią Przecław. Gospodarzem miała być Victoria, ale u siebie grać nie mogła (stadion nie spełnia odpowiednich warunków), a jej propozycja przeniesienia meczu do Lasku Arkońskiego nie spotkała się z akceptacją policji. Przecławianie zaproponowali, by mecz przełożyć na wiosnę. Zgody nie wyraziła Pogoń, bo chciała być liderem na przerwę zimową (gdyby w weekend pauzowała, to pewnie zostałaby wyprzedzona przez Astrę Ustronie Morskie). Po długich negocjacjach ustalono, że do meczu dojdzie w piątek.

- Nie ma wyjątków. Przekładamy wszystkie mecze, a dzięki takiej decyzji Victoria ma więcej czasu na przygotowanie swojego lub innego stadionu - dodaje Królikowski.