Tomasz Hajto oskarżony

Przed łódzkim sądem stanie Tomasz Hajto. 35-letni piłkarz Górnika Zabrze jest oskarżony o spowodowanie wypadku samochodowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu nawet osiem lat więzienia
Do tragicznego wypadku doszło w lutym na ulicy Rzgowskiej w Łodzi. Hajto kierował samochodem marki Chrysler, wracał do domu ze spotkania z Tomaszem Kłosem. Na Rzgowskiej, tuż za wiaduktem kolejowym potrącił kobietę, która weszła na jezdnię. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 73-letnia kobieta szła przejściem dla pieszych. Piłkarz próbował ja ominąć, ale - mimo rozpaczliwych prób - nie zdołał. Piesza zmarła w karetce podczas reanimacji.

Według policji Hajto był trzeźwy, ale jechał za szybko. W tym miejscu jest bowiem ograniczenie do 40 km na godzinę, chrysler Hajty zatrzymał się blisko 150 metrów od przejścia.

Widzewska prokuratura ustaliła, że przyczyną wypadku było niezachowanie przez kierowcę szczególnej ostrożności i nie ustąpienie pierwszeństwa pieszej. W śledztwie piłkarz przyznał się do stawianych mu zarzutów.