Chemik kontra tuzy żeńskiej siatkówki

PUCHAR POLSKI. Pierwszoligowego Chemika Police czeka w weekend nie lada szkoła siatkówki. W pierwszym turnieju grupowym policzki podejmują trzy czołowe drużyny kraju
Wicemistrz Polski Farmutil Piła, czwarta drużyna kraju Centrostal Bydgoszcz oraz wielkie przegrane poprzedniego sezonu (mistrzynie z roku 2006) Muszynianka Muszyna będą rywalkami Chemika Police - siódmego zespołu pierwszej ligi - Zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet.

- Czeka nas ciężki turniej. Przepaść pomiędzy LSK a pierwszą ligą jest jak stąd do Nowego Jorku - mówi Mariusz Bujek, trener chemiczek. - Musimy zagrać wszystko, co potrafimy, by choćby momentami nawiązywać walkę. Jeśli w secie z tymi drużynami ugramy 20 punktów, uznam to za sukces.

- Nie ma się co oszukiwać, Pucharu Polski to my nie zdobędziemy. Z tej grupy na awans nie mamy co liczyć. Te mecze traktujemy jako mocniejsze sparingi - dodaje Monika Bryczkowska, skrzydłowa Chemika. - Podczas przygotowań graliśmy niewiele, więc takich meczów jak te, które rozegramy w weekend potrzebujemy jak najwięcej, żeby się zgrać.

LSK po Mistrzostwach Europy jeszcze nie rozpoczęła rozgrywek sezonu 2007 - 2008. Najlepsze polskie zespoły są pod koniec cyklu przygotowawczego i zapewne w takich turniejach, jak ten w Policach będą próbować różne warianty gry. Trenerzy będą wprowadzali na parkiet wszystkie swoje zawodniczki, a szczególnie te, które w przerwie między rozgrywkami dołączyły do zespołów.

Największe zmiany w tym czasie przeszła Muszynianka. Działacze klubowi niezadowoleni z wyników uzyskiwanych w poprzednim sezonie zrezygnowali z usług większości siatkarek. Odeszły: Anna Rybaczewska, Dominika Sieradzan, Tina Lipicer, Ewa Cabajewska czy Natalia Bamber. Przyszły równie znane na siatkarskim rynku: Mariola Zenik, Kamila Frątczak, Aleksandra Przybysz, Joanna Mirek czy Sylwia Pycia. Niestety, Zenik i Mirek nie zobaczymy w Policach, bo trenują z kadrą Marco Bonity przed turniejem Pucharu Świata.

Mniejsze zmiany zaszły w Centrostalu, ale jego nowy trener Jacek Grabowski nie będzie miał w tym sezonie do dyspozycji Karoliny Ciaszkiewicz, Joanny Frąckowiak czy Ewy Kowalkowskiej. To spore osłabienia, których raczej nie zrekompensują zawodniczki pozyskane: Marta Pluta, Dominika Kuczyńska czy Bułgarka Petia Cekova.

Najmniejsze zmiany w składzie poczynił wicemistrz kraju Farmutil Piła. Z wartościowych zawodniczek odeszła jedynie Beata Strządała. Za to do ekipy z miasta Staszica doszły: Dominika Sieradzan, młoda Klaudia Kaczorowska ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz Ukrainka Julia Szelukina.

- Faworyta grupy ciężko wskazać - mówi Bujek. - Cała trójka naszych rywali, to ścisła czołówka ligi i o wyniku meczów między nimi będzie decydować dyspozycja dnia.

Chemik w tym towarzystwie skazany jest na rolę outsidera, a do tego spora część siatkarek narzeka na dolegliwości: Katarzyna Ostrowska i Monika Bryczkowska mają kłopoty z Achillesami, a Ewa Kwiatkowska i Agata Furmanek narzekają na ból pleców. Wiele jednak wskazuje na to, że wszystkie zagrają w meczach pucharowych.

sport@szczecin.agora.pl

Plan turnieju

Sobota:

godz. 10 Farmutil Piła - Muszynianka Muszyna,

godz. 12 Chemik Police - GCB Centrostal Bydgoszcz,

godz. 16 Muszynianka - Centrostal,

godz. 18 Farmutil - Chemik.

Niedziela:

godz. 10 Chemik - Muszynianka,

godz. 12 Centrostal - Farmutil.

Karnet na spotkania sobotnie - 15 zł, na niedzielne - 10 zł. Wszystkie mecze w hali przy ul. Siedleckiej.