Będzie polski medal w Ameryce?

557 zawodników ze 120 krajów walczy w mistrzostwach świata w Chicago, w tym dziewięciu Polaków. Brakuje 11 Kubańczyków
W środę wygrał w pierwszej walce Marcin Łęgowski (64 kg). Pokonał pięściarza z Bośni i Hercegowiny 14:7. Na następnym skrzyżowaniu zderzy się z ciężarówką - jego przeciwnikiem będzie brązowy medalista olimpijski i mistrzostw Europy Rumun Gheorge Ionut. W finale Unii Europejskiej Łęgowski przegrał z Rumunem wyraźnie na punkty.

Polacy nie stanowią o potędze boksu. W mistrzostwach świata w Bangkoku w 2003 roku brązowy medal zdobył Aleksy Kuziemski w wadze półciężkiej, który wkrótce potem stał się zawodowcem w niemieckiej grupie Universum Boxing Promotion. Na to samo liczą dziesiątki innych pięściarzy, ale największe apetyty mają Rosjanie, szkoleni przez fantastycznego niegdyś pięściarza, mistrza olimpijskiego i mistrza świata Aleksandra Lebziaka. Dwóch - Aleksiej Tiszenko (60 kg) i Matwiej Korobow (75 kg) - będzie bronić tytułów mistrzów świata. Wszyscy liczą na kariery takie jak mistrz olimpijski z Aten i mistrz świata z 2003 w superciężkiej Aleksander Powietkin czy mistrz świata z 2005 Aleksander Aleksiejew. Obaj są niepokonani na zawodowym ringu i idą śladami innych mistrzów wagi ciężkiej z regionu, jak bracia Kliczko, Sułtan Ibrahimow, Rusłan Czagajew. Tylko idą szybciej.

Wszyscy wiedzą też, że w Chicago nie mają na swojej drodze najgroźniejszych przeciwników, czyli Kubańczyków. Po nieudanej próbie ucieczki z mistrzostw panamerykańskich Guillermo Rigondeaux i Erislandy Lary dyktator Kuby Fidel Castro stwierdził, że nie będzie dostarczał mięsa najlepszego gatunku rekinom - czyli menedżerom w USA - i odwołał występ swoich pupilów. Obawy Castro były uzasadnione, bo ucieczki kończą się też głośnymi sukcesami. Pod koniec 2006 roku udało się uciec mistrzom olimpijskim z Aten Yanie Barthelemy'emu, Yuriorkisie Gamboi i Odlanierowi Solisowi. Podpisali kontrakt z tureckim menedżerem Ahmetem Oenerem i mają się bardzo dobrze w Hamburgu. W ostatnią sobotę 115-kilowy 27-letni Solis pokonał w Berlinie przez nokaut w drugiej rundzie Jeremy'ego Batesa, którego cztery miesiące wcześniej pobił też w drugim starciu Andrzej Gołota.

Na zawodowstwo mają też nadzieje Amerykanie, głównie młodzi pięściarze. Oni mają szansę na najbardziej lukratywne kontrakty, o ile zdobędą medale w Chicago i za rok w Pekinie.

Ale na przyszłe kontrakty ma też nadzieję Międzynarodowa Federacja Bokserska (AIBA). Do igrzysk olimpijskich założy część zarządzającą zawodowstwem. - Nie może być tak, że my produkujemy mistrzów, a potem ich oddajemy boksowi zawodowemu - mówił szef AIBA Ching-Kuo Wu z Tajwanu.

Walka o Pekin

Mistrzostwa są też kwalifikacją olimpijską. Aby wystąpić w Pekinie, trzeba w Chicago zdobyć medal (waga ciężka i superciężka) lub walczyć w ćwierćfinale (pozostałe).

Polska w Chicago

Łukasz Maszczyk (48 kg), Krzysztof Szot (60), Rafał Kaczor (51), Krzysztof Rogowski (54), Michał Chudecki (57), Marcin Łęgowski (64), Michał Starbała (69), Dariusz Sęk (75) i Krzysztof Zimnoch (91).