Trzecia droga Lecha Poznań do pucharów

Szlak poprzez Puchar Polski - już zamknięty. Droga poprzez ligę - wyboista. Jest jeszcze jedna droga, która może zaprowadzić "Kolejorza" do europejskich pucharów - Fair Play
Porażka w Grodzisku Wlkp. znów wydłużyła drogę Lecha Poznań do europejskich pucharów. Prawo gry wywalczą w nich tylko trzy polskie zespoły - dwa najwyżej klasyfikowane w lidze oraz jeden z Pucharu Polski. W obecnej sytuacji, wobec krachu walki w Pucharze Polski, ekipie Lecha pozostaje zostać mistrzem lub wicemistrzem Polski. Zadanie, delikatnie mówiąc, trudne.

Ponieważ Lecha Poznań poza europejskimi pucharami nikt sobie nie wyobraża, może zespół Franciszka Smudy powinien poważnie rozważyć trzecią drogę do pucharów. To klasyfikacja Fair Play, w której lechici prowadzą w kraju.

Klasyfikacja ta jest prowadzona przez UEFA i już od 1995 r. na jej podstawie wyłania się trzech uczestników Pucharu UEFA. Wygląda to tak, że UEFA opracowuje coroczny ranking państw. Do Pucharu UEFA trafia zespół lidera rankingu oraz dwa kolejne wyłonione w losowaniu. Biorą w nim udział kraje sklasyfikowane w rankingu Fair Play na miejscach 2-11. Przykładowo, w tegorocznej edycji Pucharu UEFA z ramienia Fair Play grają dodatkowi reprezentanci Szwecji (lidera) oraz Norwegii i Finlandii (miały szczęście w losowaniu). Dodajmy, że Polska znalazła się w tym rankingu na 13. miejscu.

Każdy z krajów prowadzi własną klasyfikację Fair Play, która jest podstawą wyłaniania przyszłego reprezentanta. To dlatego Szwedów w tym roku reprezentował zespół BK Häcken - w ekstraklasie trzecia drużyna od końca. Wygrała jednak lokalną klasyfikację Fair Play.

Sęk w tym, że dotąd w tych lokalnych rankingach panowała pełna dowolność. Teraz UEFA dąży do tego, aby dostosować je do swych kryteriów. Polska w sezonie 2007/2008 po raz pierwszy prowadzi naszą klasyfikację według zasad UEFA. A są one niezwykle ciekawe. Otóż po każdym meczu delegat PZPN ocenia zespół wedle sześciu kryteriów:

1. kartki - od wyjściowej oceny 10 odejmuje po 1 pkt za każdą żółtą i 3 pkt za każdą czerwoną

2. gra pozytywna - chyba najciekawsze i najbardziej zaskakujące kryterium, całkowicie subiektywne; tutaj delegat przyznaje do 10 pkt za preferowanie gry ofensywnej, tempo akcji, a nawet za coś, co określono jako „chęć zdobywania kolejnych goli, mimo iż wynik jest już rozstrzygnięty”, a odejmuje np. za grę na czas i aktorstwo

3. zachowanie wobec przeciwników - do 5 pkt za brutalność i agresję wobec rywali lub jej brak, wyłączając jednak przypadki ukarane kartkami

4. zachowanie wobec sędziego - do 5 pkt za postawę wobec arbitra, ale piłkarzy tzn. protesty, gesty lub ich brak itp.

5. zachowanie osób na ławce rezerwowych - kto by przypuszczał, że i coś takiego jest oceniane! Delegat przyznaje do 5 pkt za postawę i reakcje osób na ławce wobec swoich piłkarzy, rywali i sędziego

6. zachowanie publiczności - do 5 pkt za frekwencję (także wyjazdową), kulturalny doping i przepisową oprawę spotkania.

Punkty się sumuje, dzieli przez 40 (tyle punktów maksymalnie można zdobyć) i mnoży przez 10. Przykład: Lech Poznań za mecz z Górnikiem Zabrze (11 sierpnia) otrzymał bardzo wysoką notę 8,5 punktu. W raporcie delegata znajdujemy: 9 pkt za kartki, 8 pkt za grę pozytywną, 4 pkt za zachowanie wobec przeciwników, 4 pkt za zachowanie wobec sędziego, 4 pkt za ławkę rezerwowych i maksa, czyli 5 pkt za widownię. Górnik Zabrze uzyskał w tym meczu 7,75 pkt.

W opublikowanej przez Ekstraklasę SA klasyfikacji fair play po 10. kolejkach Lech Poznań prowadzi:

1. Lech Poznań - 8.029 2. Wisła Kraków - 7.750 3. Korona Kielce - 7.632 4. GKS Bełchatów - 7.600 5. Zagłębie Lubin - 7.475 6. Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - 7.471 7. Odra Wodzisław - 7.450 8. Cracovia Kraków - 7.407 9. Legia Warszawa - 7.375 10. Polonia Bytom - 7.371 11. Ruch Chorzów - 7.353 12. Jagiellonia Białystok - 7.300 13. Zagłębie Sosnowiec - 7.139 14. Górnik Zabrze - 6.989 15. ŁKS Łódź - 6.957 16.Widzew Łódź - 6.942

To znaczy, że jeśli Polska zdobędzie lub wylosuje miejsce w Pucharze UEFA w kolejnym sezonie, może je zająć właśnie "Kolejorz". Czy tak się stanie, pokaże nam ranking UEFA. Jest on prowadzony według identycznych kryteriów, ale podczas meczów w europejskich pucharach. - Do tej pory dwukrotnie zdarzyło się, że nasze drużyny były wyznaczone do losowania miejsc w Pucharze UEFA [m.in. Amica Wronki w 2003 r. - przyp. red.], ale nigdy miejsca nie udało się wylosować - mówi Marcin Stefański z Ekstraklasy SA. - UEFA przysyła swój ranking dwa razy w roku. Tego wstępnego spodziewamy się w grudniu i wtedy okaże się, czy mamy szansę.