Jagiellonia gra z Widzewem w Pucharze Ekstraklasy

Trzeci raz w ciągu niespełna miesiąca piłkarzom Jagiellonii przyjdzie się zmierzyć z Widzewem Łódź. We wtorek dojdzie do konfrontacji tych drużyn w Pucharze Ekstraklasy. Początek spotkania o godz. 18.30 na stadionie miejskim
25 września doszło do pierwszego w tym sezonie starcia obu ekip. Białostoczanie na własnym stadionie ulegli rywalom 2:4 w rozgrywkach Pucharu Polski i odpadli z dalszej rywalizacji. Trenerzy desygnowali wtedy do gry zawodników rezerwowych. Cztery dni później było kompletnie inaczej. Na boisko w Białymstoku wybiegły najsilniejsze składy, a w lepszych nastrojach byli gospodarze - w starciu o ligowe punkty pokonali rywali 2:1. Mecz ten miał o wiele większe znaczenie niż potyczka pucharowa, m.in. z Widzewem jagiellończycy rywalizują bowiem o utrzymanie w lidze. Ponadto był to pierwszy pojedynek w Białymstoku rozgrywany przy sztucznym oświetleniu, a Marek Wasiluk zdobył historyczną setną bramkę dla Jagiellonii w ekstraklasie.

Dzisiejsze spotkanie nie ma już tak dużego znaczenia. Rozgrywki Pucharu Ekstraklasy traktowane są bardziej jako testowanie zawodników, którzy mają mniej okazji do gry w lidze, niż rywalizacja o trofeum. Zwycięzca zmagań bowiem oprócz pewnego prestiżu i pieniędzy nie otrzymuje nic więcej. Triumf w Pucharze Ekstraklasy nie jest przepustką do występów na europejskich boiskach.

- Mecz z Widzewem traktujemy identycznie jak dwie wcześniejsze potyczki w tych rozgrywkach [porażka 0:1 z Cracovią i remis 1:1 z Koroną Kielce - red.] - twierdzi Artur Płatek, trener Jagiellonii. - Czyli przyjrzymy się zawodnikom, którzy mniej grają w lidze. Część podstawowych piłkarzy odpocznie, dla nas priorytetem jest liga.

Jednak szkoleniowiec nie może dać wolnego wszystkim podstawowym graczom, gdyż zgodnie z regulaminem w meczu musi wystąpić ośmiu zawodników, którzy w ostatnich pięciu pojedynkach w ekstraklasie przynajmniej przez chwilę przebywali na boisku. Najprawdopodobniej z zawodników, którzy wybiegli w podstawowym składzie w ostatnim meczu w ekstraklasie (remis 0:0 z Zagłębiem Sosnowiec) dziś od pierwszych minut zaprezentują się tylko Wasiluk i Dariusz Jarecki. Rezerwowy skład do gry wystawi też Marek Zub, trener Widzewa, który już wczoraj wraz ze swymi podopiecznymi zameldował się w Białymstoku.

- W Łodzi tak jak w innych klubach mecze w tych rozgrywkach to okazja dla rezerwowych - nie ukrywa szkoleniowiec Widzewa. - A jaki będzie w związku z tym wynik konfrontacji trudno przypuszczać. Jedno jednak jest pewne: najważniejszy pojedynek w tej rundzie z Jagiellonią już przegraliśmy. Starcie w lidze dla nas miało największą wagę, a mecz w pucharze to pojedynek, który po prostu trzeba rozegrać.



Program 3. kolejki grupy C: Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź (godz. 18.30, sędziuje Artur Radziszewski z Warszawy); Cracovia - Korona Kielce.

Tabela

1. Cracovia264:2
2. Widzew235:4
3. Jagiellonia 2 1 1:2

4. Korona212:4