Pływackie Grand Prix znów w Łodzi

Mistrzowie świata i kandydaci do startu w igrzyskach olimpijskich w Pekinie wystartują w zawodach, które w sobotę odbędą się na pływalni przy ul. Styrskiej.
To już szósta łódzka edycja mityngu, którego organizatorem jest Łódzki Okręgowy Związek Pływacki. - Nasze zawody będą rekordowe nie tylko pod względem liczby startujących, ale też z uwagi na wysokość nagród - zapowiada Jerzy Izydorczyk, prezes ŁOZP.

Do Łodzi przyjedzie aż 386 zawodniczek i zawodników z 62 klubów. Według Izydorczyka liczba startujących mogła być jeszcze większa, ale regulamin Grand Prix do udziału dopuszcza wyłącznie pływaków, którzy mają ukończone 14 lat. W programie zawodów są wszystkie konkurencje olimpijskie, a dodatkową atrakcją dla kibiców będą wyścigi na 50 i 800 metrów, których nie ma w programie igrzysk.

Łódzcy kibice będą mogli zobaczyć w akcji złotych medalistów ubiegłorocznych mistrzostw świata z Kanady - Otylię Jędrzejczak oraz Pawła Korzeniowskiego. Wystartuje także mistrz Europy z Węgier Sławomir Kuczko. Niestety, nie przyjadą jednak zawodnicy Miejskiego Klubu Pływackiego ze Szczecina: Katarzyna Baranowska, Przemysław Stańczyk i Mateusz Sawrymowicz, bo trener Mirosław Drozda zaplanował inny cykl przygotowań.

Nie zabraknie za to łodzian, z których najbliżej wyjazdu do Pekinu jest Mateusz Matczak, który przygotowuje się pod okiem trenera kadry narodowej trenera Pawła Słomińskiego. Oprócz nMatczaka wystartują też mistrzyni Europy juniorek Luiza Hryniewicz, Marcin Babuchowski i Aleksandra Urbańczyk, dla której będzie to jeden z ostatnich sprawdzianów przez mistrzostwami Europy na krótkim basenie.

Najlepsi w łódzkim Grand Prix wyjadą z czekiem na 1200 zł oraz atrakcyjnymi nagrodami rzeczowymi. - W puli nagród jest wysokiej klasy kamera oraz aparaty fotograficzne - zdradza Izydorczyk. Początek w sobotę o godz. 9, a popołudniowe konkurencje rozpoczną się o 17. W niedzielę pierwsze wyścigi o godz. 9.