Sport.pl

Wygrana Legii w Pucharze Ekstraklasy

Legia wygrała z ŁKS w Pucharze Ekstraklasy, choć wystąpiła w składzie daleko odbiegającym od optymalnego. Zwycięską bramkę zdobył obrońca Przemysław Wysocki
- Miałem kłopot z zapełnieniem ławki rezerwowych. Do Łodzi z powodu urazów nie przyjechali Brazylijczycy Edson i Roger. Aleksandar Vuković się zatruł. Kuba Rzeźniczak i Kamil Grosicki zostali powołani do kadry młodzieżowej, Jakub Wawrzyniak i Tomasz Kiełbowicz do dorosłej reprezentacji - wyliczał trener Jan Urban. Z drugiej strony mógł skorzystać z wracających do zdrowia Dicksona Choto i Piotra Bronowickiego. Z zespołem zabrał kilku piłkarzy zwykle przypisanych do Młodej Ekstraklasy. Skończyło się wygraną z ŁKS 1:0. Tak jak wcześniej w lidze.

Od początku bardzo aktywny w drugiej linii był Marcin Burkhardt, który bardzo chciałby odzyskać miejsce w podstawowym składzie. Pierwszy strzał oddał już w 40. sekundzie. Niecelny, za to świetnie uderzył w 19. minucie, kiedy z wielkim trudem piłkę odbił Konrad Sabela.

Decydująca akcja miała miejsce dwie minuty później. Wtedy z lewej strony dośrodkował Miroslav Radović, Choto przyblokował w wyskoku Tomasza Kłosa i piłka spadła na biodro Wysockiego. Obrońca, który sporadycznie dostaje szansę wykazania się w pierwszej drużynie, przyjął piłkę, pozwolił jej opaść na trawę i mocno kopnął lewą nogą. Przeleciała między nogami Sabeli i zatrzymała się w siatce.

Legia dominowała, po przerwie gra nieco się wyrównała. Ale kto jest lepszy, nie było dyskusji. - Pierwsza połowa dla nas, druga dla ŁKS-u. Liczy się końcowy wynik - powiedział Marcin Smoliński, który tym meczem próbował udowodnić trenerowi, by ten na niego też stawiał.

Drużynę ŁKS prowadził Mirosław Jabłoński, który 10 lat temu trenował Legię. W ataku wystąpił Marcin Klatt - kiedyś także Legia. Dawno temu w ataku drugoligowego Kujawiaka Włocławek grał razem z obecnym legionistą Bartłomiejem Grzelakiem. Wczoraj żaden nie zaimponował. Ale to Legia wygrała.

- Mój zespół zagrał dobrze, utrzymywaliśmy się przy piłce. Nie mieliśmy jednak zbyt wiele sytuacji podbramkowych. Swoje sytuacje mieli Burkhardt i Grzelak. W drugiej połowie mecz był bardziej wyrównany. Zagrali ci, którzy mniej występowali w lidze i potwierdzili, że mogą grać w pierwszym zespole - podsumował trener Urban.

Cytat meczu

Opsenica posiada tylko lewą nogę - były trener ŁKS Marek Chojnacki podczas transmisji meczu w Polsacie Sport.



ŁKS 0

LEGIA WARSZAWA 1 (1)

Strzelcy bramek

Wysocki (21., po dośrodkowaniu Radovicia)

ŁKS: Sabela - Łakomy (75. Trałka), Kłos, Woźniczka Ż, Komorowski - Szczot (46. Potocki), Andreson (46. Leszczyński), Koscelan, Madej (62. Opsenica) - Sikora, Klatt

Legia: Skaba - P. Bronowicki (83. Wocial), Choto, Szala, Wysocki - Radović (89. Giza), Ekwueme, Burkhardt, Smoliński - Grzelak (65. Paluchowski), Korzym Ż

Widzów: 500

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Tabela grupy A

1. Ruch242-0
2. Legia211-0
3. ŁKS210-1
4. Groclin210-2