Wicemistrzostwo Polski w futbolu amerykańskim dla Silesia Miners

Rewelacyjni ?Górnicy? zatrzymali się dopiero w finale - ulegli doświadczonej ekipie Crew Wrocław. - Gdyby przed sezonem ktoś dałby nam srebrne medale to oszalelibyśmy ze szczęścia. Teraz czujemy jednak wielki niedosyt - wzdycha Szymon Widera, menedżer zespołu.
AZS Silesia Miners to beniaminek ligi. Jedyna drużyna z czołówki, którą dotąd nie zainteresował się żaden sponsor. - Za sprzęt, za przejazdy, za wodę... Za wszystko płacimy sami. Jesteśmy zupełnymi amatorami - wyjaśnia Widera.

Zespół powstał niewiele ponad rok temu. Czterech miłośników futbolu skrzyknęło się na jednym z forów internetowych. Z grona założycieli wierny Minersom pozostał tylko Widera.

Na pierwszy trening przyszło 14 osób, które nigdy wcześniej nie miały w rękach jajowatej piłki. Na początku było nieprzyjemnie, bo "Stachu", czyli Stanisław Paszek z Dąbrowy Górniczej (ponad 100 kg czystych mięśni), wkładając krótkie spodenki, postraszył innych, że na boisku wszystkich pozabija. Pierwszy oficjalny mecz Górnicy rozegrali w lipcu ubiegłego roku. Na boisku w Rudzie Śląskiej dostali straszne lanie od dużo bardziej doświadczonej ekipy Devils Wrocław: było 0:76. Nasi zawodnicy prosili potem, by wynik napisać drobnym druczkiem...

Mimo problemów "Górnicy" przystąpili do rozgrywek o mistrzostwo Polski. Do fazy play-offu awansowali wygrywając ostatni, wyjazdowy mecz z wrocławskimi Diabłami, którzy rok wcześniej dali im takiego łupnia.

W półfinale sprawili jeszcze większą niespodziankę! Ograli warszawskich Eagles - mistrzów kraju, którzy nigdy wcześniej nie doznali porażki z rąk polskiej drużyny! Orły były tak pewne zwycięstwa, że już wcześniej zarezerwowały boisko na finał, dlatego wczoraj ekipy z Wrocławia i Śląska biły się o tytuł w stolicy.

Na stadionie Marymontu zdecydowanie lepszą drużyną okazali się jednak Crew, który wygrał aż 18:0. - Są dużo bardziej doświadczeni. Grają od trzech lat, mają za sobą ciężki sezon w lidze czeskiej. A nam nie wychodziło nic! Gubiliśmy najprostsze piłki - kręci głową Widera. Naszej drużynie nie pomógł nawet fakt, że ma za trenera Amerykanina - to 28-letni Amerykanin Jeff Shiffman, który uczy w Polsce języka angielskiego.

Zespół "Górników" to głównie uczniowie i studenci. Najstarszym futbolistą jest Mirosław Banasik. 34-latek, który ma za sobą grę w niemieckiej drużynie Bochum Cadets, wyszedł wczoraj na boisko mimo grypy. Górnicy przegrali batalię o złoto, ale mogą się poszczycić tym, że to w ich barwach gra najlepszy zawodnik ligi. Tytuł MVP rozgrywek przypadł bowiem 19-letniemu Tomaszowi Józefiokowi - "kopaczowi" z Rudy Śląskiej.