Przed meczem: Start AZS Lublin - Sportino Inowrocław

W środę o godzinie 17 lubelski Start AZS podejmuje Sportino Inowrocław. Dla gospodarzy nadarza się szansa odniesienia pierwszego w tym sezonie zwycięstwa
Lublinianie tegoroczne rozgrywki zainaugurowali w kiepskim stylu. Podopieczni Arkadiusza Czarneckiego przegrali wszystkie trzy spotkania (z BIG STAREM Tychy , MKKS Rybnik oraz Mispolem Żubry Białystok) i obok 4YOU Tanovii Tarnowo Podgórne pozostają jedyną drużyną bez zwycięstwa. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać przede wszystkim w kłopotach kadrowych Startu AZS. W Białymstoku w ostatniej kwarcie aż czterech zawodników musiało opuścić parkiet za pięć przewinień. Niestety na ławce trener Czarnecki nie ma wartościowych zawodników i mecz właściwie był rozstrzygnięty. Do zespołu powrócili już Jacek Olejniczak i Łukasz Jagoda ale jak na razie cały zespół spisuje się poniżej oczekiwań. Na pewno drużyna, która w przerwie letniej straciła trzech wartościowych graczy (Michał Sikora zmienił klub, a Paweł Kosior i Dominik Derwisz zakończyli kariery) potrzebuje więcej czasu na zgranie. Ponadto dwóch kolejnych graczy (Artur Bidyński i Arkadiusz Pelczar) od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami. Niemniej czas ucieka, a sytuacja robi się coraz trudniejsza Teraz nadarza się okazja przerwania złej passy. Do Lublina przyjeżdża Sportino Inowrocław, które do tej pory także nie może poszczycić się okazałym bilansem. Goście z trzech spotkań wygrali tylko jedno i w stawce szesnastu drużyn zajmują dziewiątą pozycję (Start AZS jest ostatni). W ostatniej kolejce Sportino przegrało na wyjeździe, po zaciętym spotkaniu z MKKS Rybnik 69:67.