Pabianice (na razie) bez ekstraklasy

Miejskie Towarzystwo Koszykówki w Pabianicach wycofało zespół z rozgrywek ekstraklasy koszykarek. Szefowie klubu planują jednak zgłosić drużynę pod inna nazwą
Pabianiczanki poprzedni sezon zakończyły na siódmej na pozycji. Było to najgorsze osiągnięcie tej drużyny w ostatnich dziesięciu latach. Drużynę opuściły latem najlepsze zawodniczki: Agnieszka Pałka, Aya Traore, Emilia Lamparska, Alicja Perlińska, Beata Krupska-Tyszkiewicz i Małgorzata Kudłak. Najbardziej dotkliwe było jednak odejście sponsora - Polfy. W tej sytuacji do klubu trafiły głównie zawodniczki, które nie miały innych ofert. Mało tego, MTK zalega z wypłatami niektórym zawodniczkom jeszcze za ubiegły sezon i musiał zrezygnować z wyjazdu na przedsezonowe zgrupowanie.

Zarząd klubu i trener Sławomir Depta, który zastąpił Tomasza Herkta, wierzą, że uda się wystartować w lidze. - Nikt nie dopuszcza myśli, aby pabianiczanek nie było w ekstraklasie - zapewniał niedawno Zbigniew Grzanka, dyrektor klubu. Szukając ratunku przed bankructwem wymyślono przeniesienie drużyny do nowego stowarzyszenia, które nazywałoby się Pabianickie Towarzystwo Koszykówki. - Przed laty zamiast Włókniarza pojawiło się MTK i wszystkim to wyszło na dobre - przypomina Grzanka.

Wcześniej działacze poinformowali jednak Polską Ligę Koszykówki Kobiet, że klub wycofuje drużynę z rozgrywek. - Jest nam przykro, ale wobec niepowodzenia w rozmowach ze sponsorami musieliśmy podjąć taką decyzję - informuje Grzanka. Według niego ostateczną decyzję wyda dopiero Rada Nadzorcza PLKK, na posiedzeniu 13 października. - Pojedziemy tam z nadzieją, że otrzymamy zgodę na start nowego stowarzyszenia w ekstraklasie - wierzy dyrektor pabianickiego klubu. Tymczasem Wiesław Zych, prezes PLKK twierdzi, że nie ma takiej możliwości, by zagrać w ekstraklasie pod nowym szyldem. - Proponuję na końcowe decyzje poczekać do posiedzenia Rady Nadzorczej - dodaje.