START AZS LUBLIN - MKKS RYBNIK 45:63

Koszykarze lubelskiego Startu AZS przegrali u siebie z MKKS Rybnik 45:63. Ta porażka dobitnie pokazuje słabość drużyny z nad Bystrzycy
Lubelski zespół wystąpił bez Jacka Olejniczaka, który nabawił się zapalenia ścięgna Achillesa i Artura Bidyńskiego. Popularny ,,Bida" czeka na termin drugiego zastrzyku wzmacniającego łękotkę, a data jego powrotu do gry jest trudna do precyzyjnego określenia. Wobec takich ubytków trudno było liczyć na udany występ. Tym bardziej że próbujący brać ciężar gry na swoje barki Paweł Hołota przez cały tydzień narzekał na ból kolana i miał przerwę w treningach. Niestety, porażka w takim stylu zabolała lubelskich kibiców. Start AZS przegrał z MKKS Rybnik uzyskując zaledwie 45 punktów, co jest drugim najgorszym pod względem zdobyczy punktowej wynikiem klubu na przestrzeni ostatnich dziewięciu lat, ale pierwszym biorąc pod uwagę zdobycz punktową u siebie.

START AZS LUBLIN 45

MKKS RYBNIK 63

Kwarty: 13:12, 12:17, 12:11, 8:23. Start AZS: Prażmo 13, Hołota 9, Kowalski 8, Borkowski 6, Rak 5, P. Jagoda 2, Nowakowski 2, Olejniczak 0, Ł. Jagoda 0, Drozd 0, Myśliwiec 0. MKKS: Frankowski 18, Grabiec 16, Kukuczka 9, Zmarlak 7, Mrówczyński 5, Środa 4, Marczyk 2, Paszowski 2, Kozieł 0, Białdyga 0, Gołucki 0.