Wygrana siatkarek w sparingu z Niemnem

Siatkarki Pronaru Zeto Astwy Białystok w sobotę wygrały 3:1 w drugim meczu sparingowym z Niemnem Grodno.
Po piątkowej porażce 0:4, pierwszy set kolejnego meczu zapowiadał jego podobny przebieg, bo Białorusinki gładko wygrały do 18. Dopiero później podopieczne Czesława Tobolskiego pokazały zdecydowanie lepszą grę. Zaczęły sprawiać przyjezdnym kłopot zagrywką, były skuteczne w bloku i ataku. Pojedyncze akcje mogły nawet podobać się niewielkiej grupce kibiców.

W pierwszym składzie Pronaru zagrała testowana rozgrywająca Minczanki Mińsk Helena Kulikowa. Prezentowała się całkiem dobrze. Zresztą Tobolski nie miał pola manewru. W całym meczu oprócz siedmiu "wyjściowych" zawodniczek, dał pograć tylko Annie Korol, która zmieniała Justynę Sachmacińską i Ilonę Gierak. W ogóle na parkiet nie weszły rozgrywająca Dorota Wierkin i Emilia Sekutowska. Obie nie mają raczej większych szans, by występować w Lidze Siatkówki Kobiet.

- W pierwszym meczu próbowaliśmy grać ustawieniem byłego trenera z Brazylii, które miała zapisane Asia Szeszko - mówi Tobolski. - Chciałem sprawdzić jak to wygląda. Dopiero na drugie spotkanie dokonałem pewnych modyfikacji i już było lepiej, ale czeka nas nadal dużo pracy. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy zostanie u nas Kulikowa. To doświadczona zawodniczka, ale brakuje jej treningu.

Teraz drużynę czeka pięciodniowe zgrupowanie w Wilkasach. Pojadą na nie także Elena Hendzel i Olga Palczewska, które występowały z kadrą Białorusi na mistrzostwach Europy. Na zgrupowaniu ma być testowana jeszcze jedna siatkarka. Niestety, wciąż zabraknie Dominiki Koczorowskiej, która nadal przechodzi rehabilitację kontuzjowanego biodra.

- Już trzy tygodnie nie mogę trenować - mówi środkowa. - Mam nadzieję, że jak dziewczyny wrócą z Wilkas, to będę zdrowa. Dzisiaj nasza gra wyglądała lepiej, ale jest jeszcze dużo do zrobienia. Modlimy się, aby Polska zakwalifikowała się do Pucharu Świata i liga zaczęła się w grudniu. Wtedy miałybyśmy czas do spokojnego trenowania pod okiem trenera Tobolskiego.

Niestety, w sobotę wieczorem Polki w półfinale mistrzostw Europy przegrały 0:3 z Serbią i najprawdopodobniej nie wystąpią w Pucharze Świata. Jeśli nie dostaną "dzikiej karty" LSK wystartuje już 13 października.

Pronar Zeto Astwa Białystok - Niemen Grodno 3:1

Sety: 18:25, 25:14, 25:14, 25:18

Pronar: Szeszko, Kulikowa, Kalinowska, Sachmacińska, Kulik, Gierak, Saad (libero) oraz Korol.