Hokej: Polonia lepsza od Zagłebia, Tychy przegrały w Janowie

Naprzód Janów i Polonia Bytom, chociaż teoretycznie słabsze od GKS-u Tychy i Zagłębia, zgarnęły komplet ligowych punktów. Zespół z Sosnowca zagrał koszmarnie słabo i tym samym prawdopodobnie przesądził o pożegnaniu trenera Jarosława Morawieckiego.
Szkoleniowiec nie wyszedł po meczu do dziennikarzy. Jego hokeiści też nie byli zbyt rozmowni. - Nie mam nic do powiedzenia - rzucił tylko weteran Mariusz Puzio. Artur Ślusarczyk, który nigdy nie unika mediów, stwierdził, że jest mu zwyczajnie wstyd i przykro. Powód? Polonia - na wpół amatorski zespół - ograła bez trudu typowane do walki o medale Zagłębie.

Andrzej Banaszczak, podpora defensywy bytomskiego beniaminka, dotarł na lodowisko dopiero na 15 minut przed meczem. - Praca najważniejsza! W podobnej sytuacji mam jeszcze sześciu zawodników - tłumaczył trener Andrzej Tkacz.

Na tle bytomian gospodarze zaprezentowali archaiczny hokej - grali bez pomysłu, wolno i nieskutecznie. Taktyka Polonii oparta na skomasowanej obronie i szybkich kontrach w zupełności wystarczyła.

Triumfowali Łukasz Rutkowski i Gabriel Da Costa - niechciani przed sezonem w Sosnowcu, teraz poprowadzili beniaminka do wygranej. Rutkowski strzelił dwa gole, a Da Costa miał aż trzy asysty. - To piękne uczucie! Pokazaliśmy dobry hokej - promieniał Gabriel, który pierwszy raz w polskiej lidze zagrał przeciwko bratu - Teddy'emu. - Gdy byliśmy młodsi, zdarzyło nam się to już we Francji. Ja grałem wtedy w drużynie z Gap, a Teddy z Paryża - tłumaczył napastnik Polonii.

Największe brawa od kibiców zebrał jednak Rutkowski. - Pokazaliśmy charakter. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo - podkreślał.

Bytomianie konsekwentnie realizowali taktykę, pogubili się tylko raz, gdy do siatki trafił Marcin Jaros. - To był moment dekoncentracji. Każdy chciał strzelić gola i na koniec zabrakło nas w obronie - tłumaczył Tkacz.

Kibice Zagłębia liczyli, że wzorem spotkań z Podhalem i Stoczniowcem Zagłębie jeszcze odrobi straty w trzeciej tercji, ale nic takiego się nie zdarzyło. - Dwa razy się udało, i widać wystarczy - rozłożył ręce Ślusarczyk.

W szatni zespołu z Sosnowca było po meczu cicho jak na pogrzebie. Nie jest tajemnicą, że nie wszyscy zawodnicy chcą grać dla trenera Morawieckiego. Prezes Adam Bernat zachowuje jednak spokój. - Nie będziemy robić żadnych nerwowych ruchów - mówi, ale wcześniej przyznał, że czas na podsumowanie pierwszej rundy przyjdzie w poniedziałek... Dodajmy, że do Sosnowca dotarł wreszcie czeski napastnik Vladimir Luka, który ma dostać szansę debiutu w niedzielnym meczu w Toruniu.

Grad goli w Janowie

W Janowie także niespodzianka. Na lodowisku Naprzodu hokeiści strzelali aż miło. Już po niespełna pięciu minutach było 2:2! Skończyło się na 12 bramkach, z których aż siedem przepuścił Przemysław Witek. Zawodnik pozyskany z Unii Oświęcim zastąpił w bramce GKS-u Arkadiusza Sobeckiego i kto wie, czy ta decyzja nie zaważyła na losach spotkania. Po meczu zawodnicy obu drużyn narzekali na słabe sędziowanie.

Zagłębie Sosnowiec 2 (0 1 1)

Polonia Bytom 5 (2 1 2)

Bramki: Ł.Rutkowski - G.Da Costa (8.), 0:2 Lustniec - Mracka (10.), 0:3 Tokosz - Mracka (28.), 1:3 Jaros - Bernat (28.), 1:4 Ł.Rutkowski - G.Da Costa (55.), 1:5 Piecuch - G.Da Costa (59.), 2:5 T.Kozłowski - Holik (60.)

Zagłębie: Jaworski; Gabryś - Labryga, J.Rutkowski - Kotuła, Duszak - Chabior, Dronia - Holik; Klisiak - Belica - M.Puzio, Twardy - T.Da Costa - Ślusarczyk, Bernat - Zachariasz - Jaros, Horny - T.Kozłowski - M.Kozłowski.

Polonia: Szydłowski; Steckiewicz - Vantura, Banaszczak - Piecuch, Kowalski - Owczarek; Lustinec - Mracka - Tokosz, G.Da Costa - Ł.Rutkowski - D.Puzio, Salamon - Garbarczyk - Krokosz, Kuźniecow, Kukulski.

Kary: 14 - 20 (w tym 10 dla Ł.Rutkowskiego za niesportowe zachowanie).Widzów: 1 500

Naprzód Janów 7 (2 2 3)

GKS Tychy 5 (3 1 1)

Bramki: 1:0 Pohl - Ł.Elżbieciak (1.), 1:1 Sarnik - Garbocz (2.), 2:1 Koszowski - Haluch (3.), 2:2 Sokół - Gawlina (5.), 2:3 Kotlorz (19.), 3:3 Peterdi - Zatko (37.), 3:4 Woźnica - Parzyszek (48.), 4:4 Ł.Elżbieciak - Wojtarowicz (38.), 5:4 Pohl - Gallo (41.), 5:5 Bacul - Parzyszek (48.), 6:5 Ł.Elżbieciak - Pohl (50.), 7:5 Jóźwik (60.).

Naprzód: Zając; Gallo - Tokesi, Cinalski - Kowalówka, Gretka - Zatko, Kulik - Działo; Ł.Elżbieciak - Pohl - Wojtarowicz, Jóźwik - Słodczyk - Krumpal, Podsiadło - Stachura - Peterdi, Fonfara - Koszowski - Haluch.

GKS: Witek; Gonera - Gwiżdż, Kotlorz - Jakesz, Piekarski - Sokół, Mejka - Śmiełowski; Bacul - Parzyszek - Bagiński, Proszkiewcz - Garbocz - Sarnik, Gawlina - Justka - Woźnica, Jakubik - Frączek - Matczak.

Kary: 10 - 10. Widzów: 800



Pozostałe wyniki: KH Sanok - Wojas Podhale Nowy Targ 5:3 (2:2, 0:1, 3:0); Unia Oświęcim - Cracovia ComArch Kraków 5:6 (4:2, 1:1, 0:2, 0:1) po dogrywce; TKH ThyssenKrupp Toruń - Energa Stoczniowiec Gdańsk 3:4 (0:0, 1:1, 2:2, 0:1) po dogrywce



1. Cracovia92038-21
2. KH Sanok91836-30
3. Stoczniowiec81528-22
4. Podhale N.Targ101540-38
5. TKH Toruń101444-33
6. Zagłębie91224-33
7. GKS Tychy71121-21
8. Naprzód Janów81129-34
9. Polonia Bytom8927-32
10. Unia Oświęcim8422-45