Startuje Polska Liga Siatkówki: nadzieje w Jastrzębiu i Sosnowcu

W sobotę inauguracja sezonu Polskiej Ligi Siatkówki. Nasz region reprezentują dwa kluby: Jastrzębski Węgiel oraz Płomień Sosnowiec. Na co stać nasze zespoły?
Czy Roberto Santilli, następca Tomasso Totolo w Jastrzębiu, będzie w stanie stworzyć zespół walczący o najwyższe cele? Nie ma już do dyspozycji trzech reprezentacyjnych muszkieterów: Łukasza Kadziewicza, Daniela Plińskiego i Grzegorza Szymańskiego. Pierwszy wyjechał do Włoch, pozostali wzmocnili krajową konkurencję. 42-letni Santilli (poprzednio Tiscali Cagliari) wydaje się jednak nie tracić ducha.

- Jestem w trakcie budowania odpowiedniej atmosfery. Robię wszystko, żeby jak najszybciej wyzwolić w drużynie pozytywną energię. Mieliśmy ostatnio trochę swoich problemów, ale staram się o tym nie myśleć. Generalnie chcę zmienić mentalność i podejście do pracy. Dbam o detale, choćby o punktualność. Szczególną uwagę zwracam nie na ilość zajęć, ale na ich jakość. Chcę poprawić grę obronną i blok - kreśli swoją filozofię pracy Włoch.

W obecnym sezonie kapitanem drużyny został trapiony od lat kontuzjami weteran krajowych i europejskich parkietów Dawid Murek. Czy to dobre rozwiązanie? Z występów w kadrze wiadomo, że ta rola nie zawsze do końca mu odpowiadała.

- Z pewnością odpowiedzialność w tym momencie jest podwójna. Ja zawsze od tego uciekałem. Starałem się robić swoje. Nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale mam świadomość tego, że jak drużynie nie będzie szło, będę musiał to wszystko jakoś posklejać i uspokoić. Musimy unikać nerwowości, bo atmosfera w zespole jest zawsze kluczem do sukcesu - uważa Murek.

Hitem transferowym jest pozyskanie z rosyjskiego Surgutu Gazprom reprezentacyjnego atakującego Roberta Prygla.

- Miałem możliwość pozostania w Rosji, ale wróciłem ze względu na rodzinę. Wiadomo: z dala od domu nie jest łatwo i przyjemnie. Wybór Jastrzębia uważam za wyjątkowo trafny. Mogę grać w drużynie z dużymi możliwościami oraz ambicjami sportowymi. Poziom polskiej ligi wyraźnie się podniósł: sportowo, organizacyjnie i finansowo. Uważam, że nie straciłem dużo na przeprowadzce. Wcześniej dwa czy trzy razy byłem bliski przejścia do Jastrzębia, teraz wreszcie się udało. Cieszę się, że tutaj jestem, i obym mógł powiedzieć to samo po zakończeniu sezonu - mówi Prygiel.

Ciekawym transferem jest na pewno zakup Bułgara Jewgenija Iwanowa, etatowego środkowego kadry narodowej dowodzonej przez Martina Stojewa. Do będących w składzie Jastrzębskiego Węgla reprezentantów kadry B - Michała Kamińskiego i Pawła Ruska - dołączył inny przedstawiciel tej grupy - Patryk Czarnowski (AZS Olsztyn). W sparingach wysoką formą błyszczał Australijczyk Igor Yudin.

- Uważam, że jesteśmy ciekawą mieszanką doświadczenia z młodzieńczą nieprzewidywalnością i talentem - ocenia Santilli.

Pierwszy raz od kilku sezonów Jastrzębski Węgiel nie jest wymieniany przez fachowców w gronie faworytów. W klubie jednak ambicje są jednoznaczne: minimum pierwsza czwórka.

- Pierwsza czwórka jest w Jastrzębiu pewnego rodzaju tradycją. To zobowiązuje. Ja o ten zespół jestem spokojny. Jesteśmy na tyle doświadczeni, że powinniśmy znaleźć się w gronie najlepszych bez problemu. Inni? Niech się martwią swoimi problemami - mówi drugi trener Leszek Dejewski.

Podobną opinię wyraża Prygiel. - Na papierze jest sześć mocnych drużyn: Kędzierzyn, Olsztyn, Częstochowa, Bełchatów, Rzeszów i my. Uważam, że dobrze się stało, że przed sezonem więcej mówi się o innych. To na nich skupi się presja. My sobie spokojnie trenujemy, znamy swoją wartość. Zebraliśmy się w Jastrzębiu po to, żeby grać o medale - podkreśla.

Jastrzębianie zaczynają rozgrywki w PLS-ie dopiero w poniedziałek - wyjazdowym meczem z Delectą Bydgoszcz. Początek spotkania o 18.30. Transmisja w Polsacie Sport.

Starcie z mistrzem na początek

W Sosnowcu nastroje zupełnie inne. Płomień, siatkarska firma z ogromną tradycją, w tym sezonie będzie chciał się utrzymać. W Sosnowcu przez całe lato przewijały się głównie... pytania. Czy beniaminek wystartuje? Kto będzie sponsorem? Kto wzmocni zespół? Mimo że minęło kilka miesięcy, odpowiedzi na większość z pytań wciąż pozostają nieznane.

Najgorsza wiadomość nadeszła całkiem niedawno. Podczas turnieju w Będzinie bardzo groźnej kontuzji nogi doznał Jakub Łomacz, lider sosnowieckiego zespołu. Noga zawodnika trafiła do gipsu, kostkę skręcono ośmioma śrubami. - Kuba robił 50 proc. gry mojego zespołu, to bardzo duże osłabienie - mówił podłamany trener Mirosław Zawieracz.

Wcześniej, mimo problemów, sosnowiczanie całkiem nieźle radzili sobie w przedsezonowych turniejach i sparingach. Dwukrotnie ograli m.in. ukraiński Lokomotiv Charków, który wcześniej wysoko pokonywał Jastrzębski Węgiel i AZS Częstochowa! Jednemu z meczów Płomienia przyglądał się Rostislav Chudik, trener Delecty Bydgoszcz, i podobno miał... strach w oczach. - Spodziewali się, że będą mieli punkty w meczach z nami, a tymczasem wszystko wskazywało, że może im być o to ciężko - uśmiecha się trener Zawieracz.

Do PLS-u klub z Sosnowca zgłosił ledwie dziewięciu siatkarzy (tyle wykazano w środę na internetowej stronie PLS-u), a dodatkowo wśród tych zgłoszonych jest... Łomacz, ale raczej pewne jest, że w tym sezonie nie zagra. Trwają starania o wzmocnienia. - Jest już u nas Bułgar Alexander Krainow. Jesteśmy na etapie załatwiania formalności. Jeśli się wszystko uda, zawodnik wystąpi już w niedzielę przeciw Skrze (początek o godz.15) - mówi prezes klubu Paweł Kaczmarczyk.

Liderem zespołu pod nieobecność kontuzjowanego Łomacza będzie zapewne Rafał Legień. Ten pochodzący z Andrychowa zawodnik to historia sosnowieckiej siatkówki. W archiwum "Gazety" najstarsze teksty o świetnych występach Legienia pod sosnowiecką siatką pochodzą jeszcze z pierwszej połowy lat 90. Wtedy chwaliliśmy zawodnika za wielkie serce do gry, świetne akcje w ataku i obronie. Minęło prawie piętnaście lat, a od 38-letniego obecnie Legienia nadal będzie zależała gra sosnowiczan.

Wciąż nie ma jasności, co będzie ze sponsorem. Rozmowy ciągle trwają, a w klubie przyznają, że sytuacja ze sponsorem jest coraz bliżej finalizacji. Klubem interesuje się francuski koncern energetyczny, jednak rozmowy przeciągają się już od kilku miesięcy...

Cel, jaki postawiono przed drużyną w tym sezonie, to utrzymanie się, czyli zajęcie miejsca w bezpiecznej "ósemce". Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie łatwo, ale zawodnicy solidnie pracują i wierzę, że Płomień się utrzyma - zapewnia prezes Kaczmarczyk.

Kadra Jastrzębskiego Węgla

Igor Yudin (20 lat, 198 cm, przyjmujący), Dawid Murek (30, 196, przyjmujący), Paweł Siezieniewski (26, 199, przyjmujący), Mateusz Gorzewski (20, 196, przyjmujący), Wojciech Jurkiewicz (30, 205, środkowy), Jewgenij Iwanow (33, 209, środkowy), Patryk Czarowski (22, 202, środkowy), Grzegorz Łomacz (20, 187, rozgrywający), Nikołaj Iwanow (35, 192, rozgrywający), Robert Prygiel (31, 200, atakujący), Michał Kamiński (20, 208, atakujący), Paweł Rusek (24, 183, libero).

Przyszli: Patryk Czarnowski (AZS Olsztyn), Grzegorz Łomacz (AZS Politechnika Warszawska), Jewgenij Iwanow (Skra Bełchatów), Robert Prygiel (Gazprom Surgut, Rosja), Wojciech Jurkiewicz (AZS Politechnika Warszawska).

Odeszli: Grzegorz Szymański (PZU AZS Olsztyn), Daniel Pliński (Skra Bełchatów), Łukasz Kadziewicz (Sparkling Volley Milano, Włochy), Jakub Bednaruk (Itas Diatec Trentino, Włochy), Przemysław Michalczyk (AZS Politechnika Warszawska), Michał Stępień (Delecta Bydgoszcz).

Trener: Roberto Santilli (Włochy)

Warto wiedzieć

Adres klubu: Jastrzębie, ul. Reja 10

Telefon: 032 474 10 16

Prezes klubu: Sławomir Kozłowski

Strona internetowa: ksjastrzebskiwegiel.pl

Barwy klubowe: zielono-żółto-czarne

Ceny biletów: 15 i 8 złotych, karnety na sezon zasadniczy: 300 złotych

Kadra Płomienia Sosnowiec

Rafał Legień (38 lat, 190 centymetrów, przyjmujący), Jakub Łomacz (25, 187, przyjmujący), Grzegorz Kosok (21, 207, środkowy), Mariusz Kuczko (22, 198, środkowy), Wojciech Kaźmierczak (25, 199, środkowy), Łukasz Jurkojć (23, 188, rozgrywający), Michal Masny (28, 182, rozgrywający), Marcin Grygiel (29, 199, atakujący), Krzysztof Niedziela (29, 194, atakujący), Adrian Stańczak (20, 183, libero), Aleksander Krainow (28, 198, przyjmujący).

Trener: Mirosław Zawieracz

Odeszli: Dariusz Szulik (Trefl Gdańsk), Marcin Kudłacik (AZS PZU Olsztyn), Tomasz Tomczyk (wypożyczony do BBTS), Robert Kiwior (szuka klubu).

Przyszli: Michal Masny (Opava), Krzysztof Niedziela (Jadar Radom), Wojciech Kaźmierczak (Delecta Bydgoszcz), Mariusz Kuczko (Resovia Rzeszów), Aleksander Krainowv (Levski siconco Sofia).

Warto wiedzieć

Adres klubu: Sosnowiec, al. Mireckiego 22

Telefon: 032 785 23 41

Prezes klubu: Paweł Kaczmarczyk

Strona internetowa: kazimierzplomien.pl

Barwy klubowe: czerwono-biało-zielone

Ceny biletów: 10 i 5 złotych, karnety na cały sezon: 100 złotych