Puchar Polski: Ruch - Górnik 2:0

W środowym meczu 1/16 finału Pucharu Polski piłkarze III-ligowego Górnika Łęczna ulegli na wyjeździe grającemu w ekstraklasie chorzowskiemu Ruchowi 0:2 i odpadli z dalszej rywalizacji.
- Bardzo chcieliśmy wygrać, ale zabrakło nam szczęścia i może trochę umiejętności. Najbardziej żałuję okazji, gdy piłkę w sytuacji sam na sam zabrał mi spod nóg Robert Mioduszewski. Mówi się trudno, teraz koncentrujemy się na walce o awans do II ligi - podsumował najlepszy napastnik Górnika Grzegorz Szymanek.

Już do przerwy jego zespół przegrywał dwoma golami. Skutecznością błysnęli Łukasz Janoszka i Pavol Balaz. Szczególnie ładne było trafienie Słowaka, który przymierzył pod poprzeczkę z rogu pola karnego. - Przed wyjściem na boisko nikt nie myślał o tym, że zagramy z trzecioligowcem. Nie zlekceważyliśmy rywala i dlatego teraz możemy się cieszyć z awansu - tłumaczył Janoszka.

Tomasz Sokołowski, który przyszedł do Ruchu właśnie z Górnika, nie owijał w bawełnę: - Na pewno było widać różnicę w umiejętnościach. Z czasów, gdy grałem w Łęcznej ostał się chyba tylko Sławek Nazaruk. To jednak zupełnie nowy zespół. Życzę im jak najlepiej - mówił pomocnik niebieskich.

Sokołowskiego poprał też trener Krzysztof Chrobak. - Ruch grał dziś dojrzalszą, lepszą od nas piłkę. Chociaż myślałem, że zaatakuje bardziej odważnie. Pewnie testowali taktykę na niedzielny mecz ekstraklasy z Wisłą Kraków - stwierdził.

W meczu nie zagrał były gracz Górnika Remigiusz Jezierski, który jest kontuzjowany. Już w weekend łęcznianie znowu wybiorą się na południe Polski - w sobotę zagrają w Krakowie ligowy mecz z tamtejszym Hutnikiem.



Ruch 2 (2)

Janoszka (8.), Balaz (45.)

Górnik 0



Ruch: Mioduszewski - Bonk, Golem, Adamski, Sadlok (58.Grzyb) - Domżalski, Baran, Sokołowski (76. Nykiel), Janoszka, Balaz - Fabusz (67. Mikulenas).

Górnik: Zaremba - Głowacki, Kośmicki, Gmitrzuk (65. Kępa), Musuła - Rogowski (72. Kosiec), Bartoszewicz Ż, Niżnik, Jędrzejuk - Szymanek, Buśkiewicz (59. Raczkiewicz).

Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa)

Widzów: 1500