Eksplozja Wulkanu

PIŁKA NOŻNA. W zaległym meczu mazowieckiej czwartej ligi ekipa Wulkanu Zakrzew nie dała szans niżej notowanej Tęczy Płońsk.
Do przerwy pachniało niespodzianką, bo goście po uderzeniu Pawła Boguckiego prowadzili na boisku w Taczowie. Przy bramkowej akcji płońszczan kontuzji stawu skokowego nabawił się filar obrony gospodarzy Jakub Jackowski, który na noszach opuścił plac gry.

Po zmianie stron długo wynik nie ulegał zmianie. Gospodarze przeważali, ale grzeszyli nieskutecznością. Wreszcie Piotr Samoraj wyrównał straty, a kilka minut później po podaniu Dariusza Rysiewskiego do siatki Tęczy trafił Przemysław Skorupa. Kiedy z karnego gola ponownie uzyskał Samoraj, wydawało się, że wygrana miejscowych jest już pewna. W końcówce przyjezdni zdołali jeszcze zmniejszyć dystans, ale riposta Wulkanu była niemal natychmiastowa. Po indywidualnej akcji bramkę pieczętującą trzecią wygraną zakrzewian z rzędu zdobył Damian Sałek.

Oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu. Za czerwone kartki z boiska wylecieli Sławomir Pysiak z Wulkanu i grający prezes Tęczy Igor Gołaszewski.

WULKAN ZAKRZEW - TĘCZA PŁOŃSK 4:2 (0:1): Samoraj (68., 80. - karny), Skorupa (72.), Sałek (90.) - Bogucki (18., 86.).

Wulkan: Grymuła - Jackowski (39. Mroczek), Ziółek, Kołaczyk, Spadło, Turczyk (73. Sałek), Skorupa, Rysiewski, Ł. Jakóbiak, Samoraj, S. Pysiak Ż, Ż, CZ.