Już we wtorek piłkarze Jagiellonii rozegrają kolejny mecz

Tym razem w Pucharze Polski podejmą Widzew Łódź. Trenerzy obu zespołów na pewno będą oszczędzać podstawowych zawodników na ligę, tym bardziej że już w sobotę oba zespoły czeka kolejne spotkanie w Białymstoku.
Przed tygodniem w pierwszym meczu Pucharu Ekstraklasy (0:1 z Cracovią) szkoleniowiec żółto-czerwonych Artur Płatek z teoretycznie najsilniejszego swojego składu skorzystał jedynie z żelaznej od momentu potwierdzenia do gry Rodneia czwórki obrońców. Podejście do dzisiejszego spotkania jest podobne: jeśli wygramy, dobrze, a jeśli nie, nikt nie będzie robił z tego tragedii.

- Chcę awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski, ale najważniejsza potyczka czeka nas w sobotę - tłumaczy trener Płatek. - To jest dla nas priorytet. Już trzy tygodnie temu powiedziałem, że to może być dla nas mecz decydujący o tym, o co będziemy grać w lidze.

Po rozegraniu ośmiu kolejek ekstraklasy czterej beniaminkowie i dwa zespoły łódzkie są w gronie ekip, które powinny walczyć o utrzymanie. Przynajmniej do soboty 11. w tabeli Jagiellonia ma na koncie o dwa punkty więcej od 14. Widzewa.

- Jeśli w sobotę wygramy, pójdziemy w dobrym kierunku. Jeśli wynik okaże się inny, czekają nas problemy - nie ma wątpliwości Płatek i dodaje: - Jestem też ciekaw, w jakim składzie zagra we wtorek Widzew. My nic na siłę nie będziemy robić.

A szkoleniowiec Widzewa Marek Zub podchodzi do dzisiejszej konfrontacji niemal identycznie.

- Zależy nam na wyniku, ale nie za wszelką cenę. Nie znam jeszcze możliwości fizycznych drużyny [trzy tygodnie temu Zub przejął drużynę od Michała Probierza - red.], dlatego muszę ostrożnie gospodarować siłami podstawowych zawodników. Z drugiej strony kadrę mam liczną i wyrównaną. Dostaną szansę pokazania się zawodnicy, którzy rzadziej grali w lidze.

W Łodzi zostali piłkarze podstawowego składu: Stefano Napoleoni, Piotr Kuklis, Grzegorz Piechna, Łukasz Masłowski, Łukasz Broź i Joseph Oshadogan. Ten ostatni ma stłuczone żebra po starciu z Jackiem Wiśniewskim z Cracovii, ale w sobotę do Białegostoku powinien przyjechać. W odwrotnej sytuacji jest inny obrońca Ugochukwu Ukah, który znalazł się w kadrze na mecz pucharowy, a w lidze będzie musiał pauzować za kartki.

Trener Płatek jeszcze wczoraj mógł spokojnie myśleć nad wyborem kadry na dziś. Z podstawowych zawodników na pewno nie skorzysta z Marka Wasiluka, który grał w tej edycji pucharu w rezerwach i nie może już wystąpić w pierwszej drużynie (podobnie jak Andrzej Olszewski, Wojciech Kobeszko, Adrian Gudewicz). Wraz z nim luźno ćwiczyli wczoraj m.in. dwaj Brazylijczycy, Łukasz Nawotczyński oraz Aleksander Kwiek. Po meczu w Bełchatowie na zbity staw skokowy narzekał Mariusz Marczak, ale normalnie trenował z resztą drużyny.

Trener Zub cieszy się, że po dwóch ostatnich zwycięstwach (3:1 z Koroną Kielce w PE i 2:0 z Cracovią w ekstraklasie) poprawiły się nastroje w jego drużynie. Humory piłkarzy Jagiellonii po wyjątkowo słabym występie w Bełchatowie w sobotę powinny zmienić się na gorsze, ale na zajęciach nie dało się tego odczuć.

- Na pewno kilka słów zawodnikom na temat tego występu powiem, ale poruszę raczej kwestie ogólne niż szczegółowe, bo blisko mamy do kolejnego meczu - mówi Artur Płatek. - Taki to już zawód, że są chwile cudowne, jak awans i trudne, jak ten mecz w Bełchatowie, gdzie drużyna nie podjęła walki. Muszę zareagować, bo chcę mieć zespół walczący, każdy musi dawać z siebie tyle, na ile go stać. Nie rozumiem, jak można przejść obok meczu.



Program 1/16 finału Pucharu Polski

Dziś grają: Jagiellonia - Widzew Łódź (stadion miejski przy ul. Słonecznej, godz. 15.30, sędziuje Paweł Gil z Lublina); Pogoń Oleśnica (IV liga) - Wisła Płock; Polonia Warszawa - Lech Poznań; Victoria Koronowo (III liga) - Zagłębie Lubin; Sandecja II Nowy Sącz (IV liga) - Legia Warszawa; Odra Opole - GKS Bełchatów.

Jutro grają: Śląsk Wrocław - Wisła Kraków; GKS Tychy '71 (IV liga) - Odra Wodzisław Śląski; Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze; Znicz Pruszków - Cracovia; Ruch Chorzów - Górnik Łęczna; Jeziorak Iława (IV liga) - Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski; Unia Janikowo (III liga) - Arka Gdynia; Start Otwock (IV liga) - ŁKS Łódź.

Spotkanie Korona Kielce - Zagłębie Sosnowiec zostało przełożone na 10 października.

Bez gry awans do 1/8 finału (30/31 października) uzyskała już Stal Stalowa Wola, gdyż Pogoń Szczecin wycofała się z rozgrywek.