Rugbyści Posnanii spali w pierwszej połowie

Ciężko będzie poznańskim rugbystom walczyć o podium mistrzostw Polski. Przegrali już bowiem drugi mecz z kandydatem do medalu, a co gorsza - nie podjęli walki z rywalem.

W poprzedniej kolejce Posnania przegrała w Gdańsku z Lechią, ale za swoją postawę zebrała sporo ciepłych słów. Tym razem było jednak inaczej. - Cała formacja młyna była jakaś ospała, tylko Paweł Najdek miał ochotę walczyć - mówił trener Posnanii Krzysztof Baraniecki. Folc taką postawę poznaniaków wykorzystał bezlitośnie - prowadził po pierwszej połowie 21:0. Trzy zmiany w Posnanii sprawiły, że wreszcie gospodarze zaczęli walczyć. Zdobyli nawet jedno przyłożenie, a przez kolejne 20 min ścierali się z rywalami w środku boiska. Folc walczył jeszcze o czwarte przyłożenie, które dawało mu dodatkowy punkt meczowy i w 70. min dopiął swego. To ostatecznie odebrało ochotę do gry poznaniakom.

Posnania - Folc Warszawa 5:28 (0:21)

Punkty dla Posnanii: Szumiński 5.