Sport.pl

Robert Sycz znowu przegrał z kontuzją

Dwukrotny mistrz olimpijski nie wystartował w wioślarskich mistrzostwach Europy w Poznaniu. Reprezentantowi Lotto/Bydgostii odnowiła się kontuzja kręgosłupa
- Odpuszczam sobie już ten sezon - mówił wczoraj Sycz, który na jeziorze Malta wystartować miał w dwójce podwójnej wagi lekkiej z Tomaszem Kucharskim. - Bardzo chciałem popłynąć, ale już na miejscu podczas treningów ból w plecach coraz bardziej mi doskwierał. W końcu, po konsultacji z lekarzem kadry, postanowiłem zrezygnować. Teraz jestem już w Warszawie na konsultacjach z neurochirurgami - dodał.

Pech wioślarza Lotto/Bydgostii/WSG/BP rozpoczął się podczas odbywających się trzy tygodnie temu mistrzostw świata w Monachium. W Niemczech już w pierwszym swoim wyścigu, tuż po starcie, Sycz poczuł obezwładniający ból pleców i zrezygnował z dalszej walki. Nasza osada nie tylko nie wywalczyła medalu, ale też nie zdobyła kwalifikacji do przyszłorocznych igrzysk Olimpijskich w Pekinie. - Teraz chcę przede wszystkim do końca się wyleczyć, tak, aby już w nowym roku powalczyć o wyjazd na olimpiadę - zakończył Sycz. Ostatnia szansa na to pojawi się w połowie czerwca podczas międzynarodowych kwalifikacyjnych regat - także na poznańskiej Malcie. W konkurencji Sycza i Kucharskiego przepustkę do Pekinu uzyskają dwie najlepsze osady.

W Poznaniu, pomimo absencji Sycza, nie zabraknie wioślarzy z naszego regionie. Głównym kandydatem do medalu jest ósemka z pięcioma reprezentantami bydgoskich klubów (Wojciech Gutorski, Mikołaj Burda, Sebastian Kosiorek z Lotto/Bydgostii oraz Rafał Hejmej i sternik Daniel Trojanowski z Zawiszy). Płynie jeszcze Łukasz Siemion (Lotto/Bydgostia) w czwórce bez sternika wagi lekkiej.