Legia - Ruch 0:0 w Pucharze Ekstraklasy

Słabiutki mecz. Prawie bez okazji do strzelenia gola - stwierdził trener Legii Jan Urban po bezbramkowym meczu Pucharu Ekstraklasy z Ruchem. Trener Duszan Radolsky był zadowolony
Legia wystawiła zawodników, którzy w większości podczas meczów ligowych siedzą co najwyżej na ławce rezerwowych. Plus czterech mających doświadczenie tylko w Młodej Ekstraklasie. Ruch też nie wystawił najlepszych, ale skład miał bardziej zbliżony do tego, jaki występuje w lidze. - Młodzi gracze spisali się różnie - jedni lepiej, drudzy gorzej. Nieźle wypadł Wocial. Natomiast trochę zawiedli mnie ci, którzy mieli udowodnić, że zasługują na grę w ekstraklasie - stwierdził Urban.

Bardzo starał się Marcin Burkhardt (strzelał chyba z osiem razy), ale tak naprawdę w gronie legionistów wyróżniał się głównie rezerwowy zwykle bramkarz Wojciech Skaba. Świetnie dwa razy wybronił sytuacje sam na sam z Murillo Barbosą, skutecznie interweniował przy uderzeniu z dystansu Grzegorza Bonka.

Ruch był znacznie bliższy wygranej, a już bardzo bliski w 88. minucie. Wtedy przesunięty w drugiej połowie na prawą obronę Miroslav Radović (inną zmianą taktyczną w obronie w Legii - wobec urazu mięśnia dwugłowego Dicksona Choto, kapitana warszawian w tym meczu - było przesunięcie na pozycję stopera lewego obrońcy Jakuba Wawrzyniaka) głupio stracił piłkę w środku pola i chorzowianie skontrowali. Piłkę ładnie z Michałem Pulkowskim rozegrał Tomasz Sokołowski, a Barbosa nawet z bliska wepchnął ją do siatki. Zrobił to jednak ręką, poza tym był na spalonym. Skończyło się więc na 0:0.

Jedną z jaśniejszych postaci tego słabego meczu był 37-letni Sokołowski. W tym meczu kapitan Ruchu, w przeszłości przez dziewięć i pół roku piłkarz Legii. Już przed meczem dostał owacje od nielicznej publiczności. - Miło było wrócić na Łazienkowską, chociaż na pełne trybuny liczę 3 listopada, kiedy spotkamy się w lidze - podsumował zadowolony. Ruchu w tym meczu może było bowiem mało, ale Legii jeszcze mniej. Zdecydowanie.



LEGIA WARSZAWA 0

RUCH CHORZÓW 0



Legia: Skaba - Wocial Ż (76. Mikołajczak), Choto (76. Kiełbowicz), Świdzikowski (65. Astiz), Wawrzyniak - Radović, Ekwueme, Burkhardt, Smoliński - Grzelak (65. Paluchowski Ż), Korzym Ż

Ruch: Perdijić - Domżalski (67. Jakubowski), Klaczka, Sadlok, Nivković - Baran (46. Pulkowski), Bonk, Sokołowski, Janoszka (78. Nykiel) - Barbosa Ż, Mikulenas (67. Fabus)

Widzów: 1 tys.

Sędziował: Włodzimierz Bartos (Łódź)

W drugim meczu grupy A: Groclin Grodzisk Wlkp. - ŁKS 0:0



Legia z Borussią

We wtorek 2 października o godz. 18.30 Legia zagra w Warszawie towarzyski mecz z Borussią Dortmund. Podpisana umowa gwarantuje, że zespoły wystąpią w najsilniejszych składach (zawodnikiem niemieckiego klubu jest Jakub Błaszczykowski). Transmisję przeprowadzi kanał Sportklub. Spotkanie będzie dla Legii okazją do rozpoczęcia obchodów 60. rocznicy urodzin Kazimierza Deyny. Zmarły 18 lat temu największy piłkarz w historii warszawskiego klubu urodził się 23 października 1947 r. Legia stara się o ściągnięcie na Łazienkowską także Manchesteru City - klubu, w którym Deyna występował.



Spotkanie na Gocławiu

Dziś trzecia impreza z cyklu "Spotkania z Legią". W godz. 15-20 na Gocławiu przy ul. Abrahama 10 - park przy Jeziorku Bukowskiego. Gośćmi będą Jakub Rzeźniczak, Kamil Grosicki, Bartłomiej Grzelak i Marcin Burkhardt. Kolejne spotkanie ma odbyć się na Bródnie.