Piłka ręczna: Wygrane drużyn z Piotrkowa

Piotrcovia grając w rezerwowym składzie wysoko pokonała Łącznościowca Szczecin. Focus Park Kiper musiał się bardziej namęczyć, by wygrać z AZS AWFiS Gdańsk.
Pierwsze akcje meczu w Szczecinie wyglądały chaotycznie i dzięki dobrym interwencjom bramkarek kończyły się niepowodzeniami. Dosyć szybko inicjatywę przejęły jednak faworytki. Próbkę swoich umiejętności zaprezentowały kadrowiczki Hanna Strzałkowska i Kinga Polenz. Atakami ze skrzydeł zapewniły Piotrcovi prowadzenie 5:1, a później 9:3. Nie minął kwadrans, kiedy trenerzy Roman Jezierski i Ryszard Cyż uznali wynik za bezpieczny i rozpoczęli roszady w składzie. Szkoleniowcy dali odpocząć najlepszym szczypiornistkom, szanse dostały zmienniczki. Nawet w tej sytuacji obraz gry nie uległ zmianie.

Łącznościowiec - Piotrcovia 15:29 (8:15)

Łącznościowiec: Baranowska 1 - D. Kowalewska 5, Śmigielska 3, E. Kowalewska 2, Łodorzyńska 2, Dutkowska 1, Cińcio 1, Koper 0, Borkiewicz 0, Anna Gryglicka 0, Ada Gryglicka 0, Słowik 0.

Piotrcovia: Kowalczyk, Alberciak - Strzałkowska 5, Polenz 4, Szczecina 3, Kicińska-Kołotek 3, Król 3, Replewska 2, Jezierska 2, Krzysztoszek 2, Mijas 2, Dąbrowska 1, Gajęcka 1, Dominiak 1.



Dużo trudniejszą przeprawę miała męska drużyna z Piotrkowa, który podejmowała akademików z Gdańska. W pierwszym w tym sezonie spotkaniu we własnej hali podopieczni trenera Krzysztofa Kisiela nie zachwycili. Przez 40 min bardzo męczyli się z rywalem, którego celem jest walka o utrzymanie. O ich sukcesie zadecydowało świetne dziesięć minut, w których zdobyli sześć bramek, a ich przeciwnicy tylko jedną.

W tym czasie świetnie bronił Tomasz Matulski, a kontry kończyli Igor Pietriczew i Arkadiusz Miszka. Później przewaga drużyny z Piotrkowa wzrosła do siedmiu bramek (27:20), ale w końcówce gospodarze zagrali źle i goście zmniejszyli straty.

Focus Park Kiper Piotrków - AZS AWFiS Gdańsk 27:24 (14:14)

Focus Park: Ner, Matulski - Miszka 9, Pietriczew 6, P. Matyjasik, Afanasjew po 4, Bodasiński 2, Zinczuk, Różański po 1, Furman, Wolski.