Mariusz Śrutwa dyrektorem Stadionu Śląskiego?

Kandydaturę byłego piłkarza Ruchu Chorzów na fotel dyrektora największego polskiego stadionu forsuje posłanka PiS-u Maria Nowak
Od maja 2006 roku obiektem kieruje Marek Szczerbowski. O jego ewentualnym zwolnieniu spekuluje się od czasu ostatnich wyborów samorządowych. Szczerbowski jest bowiem politykiem SLD i katowickim radnym z listy tej partii. Nie może więc cieszyć się pełnym zaufaniem rządzącej w województwie prawicy. - Szczerbowski sam powinien odejść zaraz po wyborach samorządowych. Mógłby zostać, gdyby wygrało SLD, wtedy byłoby to naturalne - twierdzi posłanka PiS-u z Chorzowa, Maria Nowak.

Posłanka forsuje pomysł zmiany dyrektora. Jej kandydatem na to stanowisko jest Mariusz Śrutwa, były piłkarz Ruchu Chorzów. - To bardzo dobra kandydatura. Jest energiczny, prowadzi własny biznes. Jeśli potrafi podejmować słuszne decyzje w pracy na własną rękę, to będzie również dobrze pracował na stanowisku, które wymaga decydowania o publicznych pieniądzach - twierdzi. Posłanka docenia twardy charakter, z którego Śrutwa słynie w piłkarskim światku. - Stadion Śląski potrzebuje kogoś, kto nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę - podkreśla.

Oficjalne forsowanie Śrutwy wydaje się jednak dziwne, bo władze województwa nie ogłosiły konkursu na to stanowisko. - Nie ma i nie było tematu zmiany dyrektora - ucina Daniel Tressenberg z urzędu marszałkowskiego.

Plotki o możliwości usunięcia Szczerbowskiego docierają jednak także na stadion. - Wciąż jestem dyrektorem i staram się wypełniać swoje obowiązki. Mamy poważne zadania do zrealizowania [17 listopada Polska zagra na Śląskim z Belgami - przyp. red.] i obecnie nie zamierzam się stąd nigdzie ruszać - twierdzi Szczerbowski.

A jak zamieszanie wokół swojej osoby komentuje główny zainteresowany? - Rozmawiałem o stadionie z panią poseł i potwierdzam, że przedstawiła mi koncepcję dotyczącą mojej osoby. Dopóki sprawa nie będzie bardziej konkretna nie chcę jej komentować - twierdzi Śrutwa. Czy ekspiłkarz czuje się kompetentny do kierowania tak wielką firmą jak Stadion Śląski? - Jak przyjdzie na to czas, to wtedy będę się na ten temat wypowiadał - mówi. Przypomnijmy, że Szczerbowski jest dyplomowanym menedżerem sportu, posiada też tytuł doktora nauk o kulturze fizycznej.

O ewentualne odwołanie Szczerbowskiego wcale nie byłoby zresztą łatwo. Jego umowa o pracę - jako radnego - jest chroniona, więc zwolnienie go wymagałoby zgody katowickiej rady miasta. Jeden z radnych już zapowiedział: - Na pewno nie podniesiemy ręki na swojego kolegę.