Cel Pelikana: pokonać Majdana

Pelikan Łowicz rozegra w niedzielę swój siódmy mecz w drugiej lidze, ale pierwszy pod wodzą Marka Chojnackiego, byłego szkoleniowca ŁKS
Na początku tygodnia w Pelikanie nastąpiła zmiana trenera. Jacka Cyzio zastąpił dotychczasowy koordynator Marek Chojnacki. W klubie wierzą, że pozytywnie wpłynie to na postawę piłkarzy. Po ośmiu kolejkach beniaminek z Łowicza z czterema punktami zajmuje dopiero piętnaste miejsce. - Znam możliwości chłopaków i wiem, że stać ich na dużo lepszą grę i wyższą lokatę niż ta, którą obecnie zajmujemy - twierdzi Chojnacki. - Przede wszystkim muszę jednak poprawić dyscyplinę taktyczną, bo w dotychczasowych meczach, sami stwarzaliśmy rywalom okazje do zdobywania bramek.

Jutro przed własną publicznością Pelikan zmierzy się z Polonią Warszawa. Warszawiacy w tym sezonie walczą o awans do ekstraklasy. To o wiele bogatszy klub od Pelikana, ze znanymi piłkarzami w kadrze, m.in. Radosławem Majdanem, Mariuszem Pawlakiem, Grzegorzem Wędzyńskim oraz Radosławem Gilewiczem, który zdobył 99 bramek w austriackiej ekstraklasie. Podopieczni Waldemara Fornalika słabo spisali się jednak w dwóch ostatnich kolejkach - bezbramkowo zremisowali z Wartą Poznań i niespodziewanie przegrali u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała (0:2). W tym sezonie ulegli jeszcze tylko Motorowi Lublin (0:2). - I właśnie o tym, że Gilewicza można powstrzymać, a Majdana pokonać, będę do znudzenia przypominał swoim piłkarzom - mówi Chojnacki.

Do dyspozycji trenera są już Bogdan Jóźwiak i Robert Hyży. Obaj od początku tygodnia normalnie trenują z drużyną, jednak o tym, czy wystąpią, Chojnacki zdecyduje po dzisiejszym treningu. Podobnie jak o tym, kto wystąpi w bramce łowiczan: - Po błędach Mariusza Jędrzejewskiego w Jastrzębiu, szansę powinien dostać Robert Nowogórski. Tyle, że on w meczu rezerw doznał wstrząśnienia mózgu. Dopiero po konsultacji z nim i lekarzem będę wiedział czy mogę brać go pod uwagę przy ustalaniu składu - wyjaśnia szkoleniowiec. - A w tym meczu potrzebuję tylko zdrowych zawodników. Bo punktów z Polonią nie zdobędziemy dzięki lepszym umiejętnościom technicznym, lecz większemu zaangażowaniu i ambicji.

Z powodu modernizacji stadionu, niedzielny mecz może obejrzeć tylko dwa tysiące kibiców. Na obiekt nie zostaną też wpuszczeni kibice gości.