Zwycięscy Polacy na turnieju w Starych Jabłonkach

Para Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz wygrała w czwartek z wenezuelską ekipą Mussa/Jackson 2:0 (27:25 i 21:17). To pierwsza w historii wygrana Polaków w turnieju głównym Mazury Open
Zwycięska para w tym sezonie wywalczyła także mistrzostwo świata do lat 19, mistrzostwo Europy do lat 20 oraz mistrzostwo Polski juniorów i seniorów. - To był pracowity sezon, więc przed przyjazdem do Jabłonek wiele nie oczekiwaliśmy - mówi Michał Kądzioła. - Na początku trochę się obawiałem naszego występu, ale wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Mam tylko nadzieję, że podobnie będzie w kolejnych meczach. Szkoda, że takiego szczęścia nie miały inne polskie pary, które musiały się pożegnać z turniejem głównym.

Cztery polskie pary - Michał Michalak/Adam Łukasik, Norbert Okuń/Damian Lisiecki, Patryk Fogel/Mariusz Prudel oraz Marcin Golonka/Marek Leźnicki - odpadły z zawodów. Tomasz Sińczak i Rafał Szternel, którzy od organizatorów turnieju otrzymali dziką kartę, swój udział zakończyli po przegranym spotkaniu z brazylijską parą Ricardo Santos/Emanuel Rego. Niespodzianki nie było - faworyci do zdobycia Pucharu Świata w setach dwukrotnie wygrali do 18, choć w drugiej odsłonie biało-czerwoni przez dłuższy czas prowadzili jednym punktem. - Wiedzieliśmy, że zmierzymy się z Brazylijczykami i oswajaliśmy się z tą myślą przez kilka dni - śmieje się Rafał Szternel. - Na początku mieliśmy wielką tremę, ale później wszystko było już w porządku. Mimo to nie było żadnych szans na wygranie tego pojedynku, bo rywale ciągle kontrolowali sytuację. Po meczu wiele osób mówiło nam, że zagraliśmy bez kompleksów i to nas najbardziej cieszy.

W piątek odbędą się 22 spotkania, w sobotę rozgrywane będą ćwierć i półfinały. W niedzielę o godz. 13 początek meczu o trzecie miejsce, a o godz. 15 - finał.