Rusza liga koszykarzy: Bogaci i biedni

Koszykarze PLK rozpoczynają grę o mistrzostwo Polski z nowymi wielkimi gwiazdami i wszystkimi kontraktami w sejfie, ale bez sponsora i transmisji telewizyjnych.
Ideę-Śląsk Wrocław, Anwil Włocławek i Prokom-Trefl Sopot stać było na zbudowanie szerokich i mocnych zespołów, a także na płacenie zawodnikom grubo powyżej 300 tys. dolarów za sezon. Rekordzistą (pół miliona dolarów za rok) będzie Litwin Gintaras Einikis, ale to jedyny na świecie koszykarz, który zdobywał medale na trzech ostatnich igrzyskach (za każdym razem brązowe). Jego partnerami we Wrocławiu będą Michael Hawkins i Andriej Fietisow, którzy mają za sobą występy w najlepszych i najbogatszych klubach Europy (m.in. w FC Barcelona). Anwilowi udało się pozyskać m.in. Aleksandra Kula i Eda O'Bannona (najwyższy numer w drafcie NBA spośród zawodników kiedykolwiek grających w Polsce - 9 w 1995 roku). W Sopocie są mniej znani gracze, za to sprawdzonych już w PLK - z Joe McNaullem na czele, a poza tym jest ich aż 13.

Jednak jest też drugi biegun. Sumę, jaką zarobi Einikis, z pocałowaniem ręki wzięliby w Pogoni Ruda Śląska, bo to dużo więcej niż klub może wydać w całym sezonie. Poza "wielką trójką" wszystkie kluby mają budżety w granicach miliona dolarów lub mniej, z czego część tylko planuje takie wydatki, nie mając pokrycia we wpływach. Szefowie kilku biedniejszych klubów - jak Noteć Inowrocław czy Legia Warszawa - głośno deklarują, że zatrudniły graczy, na jakich było ich stać.

Wszystko także dlatego, że nie ma już pieniędzy od sponsora całej ligi (Kompania Piwowarska - producent piwa Lech - przekazywała lidze i klubom ponad milion dolarów rocznie). A sponsora nie ma także dlatego, że żadna stacja telewizyjna nie chce pokazywać meczów całej PLK. Prezes Krzysztof Koralewski na wczorajszej konferencji prasowej zamiast ogłaszać sukcesy swojej firmy, tłumaczył długo przyczyny porażki na telewizyjnym rynku. Musiał także przyznać, że we wtorek zakończył - niepowodzeniem - rozmowy z Polsatem, bodaj ostatnim poważnym kontrahentem. - Oferta, dzięki której raz w miesiącu miał się pojawić mecz w otwartej TV 4, część meczów pokazałby Polsat Sport i byłyby także relacje z play off i finału, została odrzucona przez szefa Polsatu Zygmunta Solorza - mówił Koralewski, informując, że nadal toczą się rozmowy z TVP i Wizją Sport. Pojedyncze mecze już teraz jednak pokazywać będą programy regionalne TVP, a każde z pierwszych czterech spotkań Blach Pruszyński Pruszków we własnej hali ma w planach transmisyjnych współwłaściciel klubu Wizja Sport.

Zupełną nowością w tym sezonie będzie możliwość zatrudniania do 31 stycznia dowolnej liczby koszykarzy z zagranicy. Polaków także można zgłosić do gry w tym samym terminie, ale jeśli przed 31 lipca nie znaleźli pracy w żadnym z klubów PLK, mogą oficjalnie zarabiać 6 tys. zł brutto (tzw. kontrakt amatorski). Ta jawna dyskryminacja jakoś nie spotkała się jednak z protestami graczy. Niewiele są oni także w stanie zrobić, gdy klub nie płaci im pensji. Dopiero w tym sezonie pojawił się w regulaminie zapis, że klub, który nie wywiąże się ze zobowiązań finansowych, nie zostanie dopuszczony do kolejnego sezonu. Nadal więc istnieje zagrożenie, że niepłacący większości zawodników od połowy poprzedniego sezonu klub ze Słupska (nowym graczom ponoć płaci obecnie regularnie) może znaleźć naśladowców. Ukarany przez ligę zostanie bowiem najwcześniej po sezonie. Komisarz ligi Bolesław Antonijczuk może się jednak pochwalić, że w jego sejfie po raz pierwszy znalazły się kopie wszystkich kontraktów koszykarzy PLK. Jednak nawet on nie wie, co z tymi kontraktami można będzie zrobić. - Może to będzie pierwszy krok do przygotowania zunifikowanego kontraktu, którego wprowadzenie postulowano - mówi Antonijczuk.



Nowe idzie także w kwestiach sędziowskich. Prezes Koralewski zapowiedział, że przed końcem roku powinni pojawić się pierwsi w Polsce sędziowie zawodowi, z podpisanymi kontraktami, zatrudnieni przez ligę. Na razie jednak zmieniono zasady powoływania arbitrów na mecze, za co odpowiedzialny jednoosobowo jest szef kolegium sędziów Zbigniew Szpilewski. PLK pozostawiła sobie możliwość oprotestowania wyznaczonych nazwisk i - jak powiedział prezes - już z tej możliwości skorzystała. Dodatkowo, jak się dowiedziała "Gazeta", aż sześciu z 30 wstępnie przewidzianych do sędziowania w PLK arbitrów nie zaliczyło testu biegowego przed sezonem i na co najmniej dwa miesiące wypadło z grona wyznaczanych. Są wśród nich sędziowie, co do kondycji których od dawna były wątpliwości.

Kryzys finansowy dotknął także władze PLK. Uroczyste zakończenie poprzedniego sezonu odbyło się w hotelu Sheraton, a nowe rozgrywki zapowiadano w sali Domu Kultury na warszawskiej Woli. - Zaczynamy ciąć koszty utrzymania biura, a ja chyba wyprowadzę się z Warszawy, żeby nie trzeba było wynajmować mieszkania. Będę przyjeżdżał na dwa dni w tygodniu - mówi prezes Koralewski.

Najważniejsze jednak, że zapowiada się fascynująca walka na boisku, czego dowodem jest niespodziewane rozstrzygnięcie w Superpucharze. Mistrza Polski 2002 poznamy najpóźniej 30 maja, kiedy zaplanowano siódmy mecz finału. Wcześniej zespoły rywalizować będą w dwóch rundach (12 zespołów każdy z każdym, a potem zespoły o miejsca 1-6 i 7-12 znów każdy z każdym). W play off o mistrzostwo zagra osiem zespołów, a z PLK spada jedna drużyna.

TYDZIEŃ W SKRÓCIE

W KALENDARZU.

1. kolejka (czwartek 20 września): Blachy Pruszyński Pruszków - Azoty-Unia Tarnów. Na rozpoczęcie sezonu brakuje hitowych meczów, ale może - przy kłopotach kadrowych Blach Pruszyński - okazać się nim spotkanie w Pruszkowie. Trener Michalis Kiritsis ma do dyspozycji zaledwie czterech ogranych w ekstraklasie koszykarzy, nie wystąpią kontuzjowani Mariusz Bacik i Krzysztof Dryja, ciągle daleki od pełni formy jest Michał Hlebowicki, nie odnalazł się Adrian Małecki, a nie zostaną dopuszczeni do gry nowo pozyskani Roman Rubczenko i Artur Golański. Tymczasem zespół Arkadiusza Konieckiego - z Mirosławem Łopatką, Marcinem Sroką i ciekawym zestawem graczy z zagranicy - może pokusić się o niespodziankę. Typ "Gazety" - sensacja w Pruszkowie, wygrana Azotów.

Pozostałe mecze: Noteć Inowrocław - Anwil Włocławek (typ: Anwil), Prokom-Trefl Sopot - Legia Warszawa (Prokom), Degusta-Malfarb Ostrów - Pogoń Ruda Śląska (Degusta), Polonia-Warbud Warszawa - Brok-Czarni Słupsk (Polonia), Idea-Śląsk Wrocław - Spójnia Stargard (Idea).

LIGA TYPERÓW.

Typy "Gazety" na mecze PLK w tym sezonie rywalizować będą w nieoficjalnej lidze typerów z innymi specjalistami od koszykówki. Mecze typują też dziennikarze "Przeglądu Sportowego", "Sportu", "Życia", "Super Expressu", "Rzeczpospolitej" i "Superbasketu". W "Tygodniu w lidze koszykarzy" będziemy od czasu do czasu informować o sytuacji w rywalizacji typerów.

W TELEWIZJI.

Jak na brak kontraktu telewizyjnego, całkiem dużo relacji w czwartek. W Wizji Sport na żywo (godz. 18) spotkanie Blach Pruszyński z Azotami-Unia. W lokalnej gdańskiej TV 3 mecz Prokom-Trefl - Legia, pierwsza połowa na żywo o 18.30, druga - z odtworzenia o 19.50.

W STATYSTYCE.

Szefowie PLK zapowiadają nowy format statystyk, które pojawiać mają się na odrodzonej stronie internetowej www.plk.pl. W niedalekiej przyszłości statystyki mają być uaktualnianie na bieżąco podczas meczów. W ten sposób na żywo śledzić będzie można, co dzieje się w halach.

CYTAT TYGODNIA.

- Nigdy wcześniej nie było z nim większych problemów. Ostatnio miałem nawet wrażenie, że dojrzał, spoważniał. Może nastąpiło coś ważnego w jego życiu, może wybrał jakiś szczególny rodzaj wolności - menedżer Adriana Małeckiego Mirosław Noculak o swoim podopiecznym, który mimo podpisanego kontraktu do dziś nie stawił się w klubie z Pruszkowa i jego los pozostaje nieznany (za "Przeglądem Sportowym").